Film nakręcono w Japonii, w miastach Kioto i Tokio.
Film został zakazany w Malezji.
Podczas kręcenia sceny alarmu pożarowego, który ma miejsce pod koniec filmu, w nocy, zaaranżowano ok. 50 statystów głównie japończyków. Kiedy wszystko było gotowe do zdjęć, okazało się, że wszyscy przybyli statyści byli ubrani w... garnitury. Wywołało to rozbawienie wśród ekipy ponieważ był to środek nocy, kiedy ludzie ubrani są głównie w piżamy, koszule nocne. Ostatecznie filmowa kostiumolog, Nancy Steiner, musiała rzucić się do garderoby. Udała się z ekipą do hotelu Park Hyatt i wyciągnęła każdą koszulę nocną, ubranie, kimono, które można było zdobyć i przebrać statystów.
Kiedy ekipa kręciła sceny w restauracji shabu-shabu, mogli kręcić tylko do godziny 16-tej. Pewnego dnia przyszli 10-15 minut później - i właściciel wyłączył im korki. Zostali pozbawieni światła ponieważ nie uszanowali właściciela - menadżer czuł, że obrazili również i jego.
Podczas kręcenia scen w miejscach publicznych ekipa filmowa była dobrze ukryta ponieważ nie mieli pozwolenia np. na kręcenie w metrze, więc musieli poruszać się tak, by nie zostać zatrzymanym. Ekipa jednak miała zaufanie do ludzi na ulicy będących ich statystami, a do robienia zdjęć używali małej, przenośnej kamery.
Postać grana przez Billa Murray'a to tzw. japander, czyli 1) znana osoba, która reklamuje nieznany sobie bliżej (którego prawdopodobnie nigdy nie użyje) produkt za bardzo duże pieniądze, 2) robienie z siebie przysłowiowego głupka w japońskiej telewizji.
Scena w tłumie, na skrzyżowaniu z reklamą słoni i dinozaurów, początkowo była szczegółowo zaplanowana, kiedy jednak doszło do kręcenia zdjęć, zaczęło padać! Sofia Coppolla chciała zobaczyć Charlotte pośród setek Japończyków udających się do pracy, na lunch i niosących parasole. Byli wtedy na arkadzie, na której kręcili. Zebrali cały sprzęt, przebiegli kilka przecznic i zaczęli kręcić w deszczu. Całkowicie zmienili plan, bo pogoda była naprawdę niepewna i wiedzieli, że taka okazja może się już więcej nie powtórzyć.
W ekipie filmowej było tylko osiem osób ze Stanów Zjednoczonych, resztę ekipy stanowiły osoby mieszkające w Japonii, w sumie 90% ekipy stanowili Japończycy, z których niewielu mówiło po angielsku.
Bill Murray reklamuje whiskey Suntory. Ten sam trunek piją bohaterowie japońskiej noweli w filmie "Babel" A.G. Inarritu (2006). Akcje obu obrazów dzieją się w Tokio.
Film znalazł się na liście 50 filmów, które trzeba zobaczyć przed śmiercią, ogłoszoną przez brytyjską telewizję Channel 4. Pierwsze miejsce zajął "Czas Apokalipsy".
Budżet filmu: 4000000
Przychody z biletów w USA: $44,566,004
Przychody z biletów poza USA: $17,986,199
Przychody z biletów ogólnie: $62,552,203
Szczegółowe weekendowe dane finansowe: