kinomaniak.plarrowFilmyarrowMoonarrowE recenzje

Moon

2009r.
Moon (2009)
Rok:2009
Gatunek:Science FictionThriller
Czas trwania:97 minut
Produkcja:Wielka Brytania
Studio:Sony Pictures Classics
Dystrybutor:Monolith
Oficialna strona internetowa:http://sonyclassics.com/moon/
FilmRank: 1652
Premiera : 03.09.2010 (Polska)
12.06.2009 (USA)
Reżyseria:Duncan Jones
Scenariusz:Duncan Jones , Nathan Parker
Społeczność o filmie Ocena: Dobry 3.1
110 głosów
2 osoby lubią ten film

Sam Bell pracuje dla firmy Lunar Industries. W ramach kontraktu od 3 lat samotnie przebywa w stacji kosmicznej na Księżycu. Jego jedynym towarzyszem jest superinteligentny komputer Gerty. Sam nie ma bezpośredniego kontaktu z Ziemią. Raz na jakiś czas otrzymuje jedynie krótkie wiadomości video od swojej ukochanej żony Tess.<br /> Misja Sama zbliża się do upragnionego końca. Zanim jednak wybije godzina powrotu na Ziemię, Sam dokona szokującego odkrycia. Wszystko wskazuje na to, że oprócz niego i Gerty’ego w stacji przebywa ktoś jeszcze. Pewnego dnia, podczas prac w terenie, Sam ulega wypadkowi i traci przytomność. Po przebudzeniu zyskuje coraz większą pewność, że stał się obiektem cynicznej manipulacji. Przekonany, że nikomu nie może ufać, zaczyna szukać odpowiedzi na dręczące go pytania. Krok po kroku zbliża się do odkrycia prawdy, która może się okazać znacznie bardziej niebezpieczna niż podejrzewa.

Kawał solidnego kina 28.10.2009

To być może film na który czekałeś. Choć akcja toczy się nieśpiesznie, aktorów w nim jak na lekarstwo (jeden zamiast ...

piotrdab

Kawał solidnego kina 28.10.2009



To być może film na który czekałeś. Choć akcja toczy się nieśpiesznie, aktorów w nim jak na lekarstwo (jeden zamiast twarzy ma emontikony), zaś efektów specjalnych jest jak na lekarstwo, Moon potrafi poruszyć widza i zmusić go do refleksji, a chyba o to chodzi w prawdziwym kinie. Jakie są zatem atuty obrazu D. Jonesa?
Po pierwsze znakomita kreacja Sama Rockwella. Patrząc na niego nie odczuwasz i za bardzo nawet nie uświadamiasz sobie braku innych aktorów przez większą część filmu. Jego mistrzostwo można docenić zwłaszcza oglądając sceny w których występuje podwójnie.
Po drugie znakomicie zbudowany klimat filmu, podkreślony świetną muzyką. Wsącza się w ciebie powoli, jak dobre wino - niezauważalnie, a jednak dając się odczuć.
Po trzecie i najważniejsze - jest to film SF, w starym, dobrym znaczeniu tego słowa. Nie jest żenująco trywialną historyjką w egzotycznym kostiumie fantasy, w której największą rolę odgrywają efekty specjalne, a portrety psychologiczne bohaterów zostały nakreślone przez dziewięciolatków. Ten film zadaje pytania fundamentalne dla nurtu SF: o człowieka w zmienianej przez technologię rzeczywistości, tej rzeczywistości i tej technologii, która być może jest już za progiem. Niestety, odpowiedzi jakie sugeruje nie należą do optymistycznych. Niektórzy mogą postawić "Moonowi" zarzut pewnej wtórności, choć raczej należałoby powiedzieć: eklektyczności motywów i wątków. Znalazłyby się nawet cytaty: człowiek i robot otoczeni pustką, samotny bohater na obcym globie, mający wizje kogoś bliskiego... Te nawiązania do "Odysei kosmicznej" Kubricka i "Solaris" Lema nie rażą, a wprost przeciwnie - są twórczo wykorzystane. Robot GWERTY na stacji księżycowej nie jest wrogiem, lecz okazuje się być najlepszym i jedynym przyjacielem Sama, tajemnicza wizja dziewczyny, w której bohater nie rozpoznaje córki nie oznacza tylko destrukcji, - ale również zapowiedź prawdy i gorzkiego wyzwolenia.
Jest to film SF więc na koniec trochę o literce S. Co prawda księżycowe otoczenie jest tylko tłem, jednak ktoś bardzo dociekliwy zauważa pewne małe niekonsekwencje np. dotyczące grawitacji ( w bazie jest jak ziemska, co można wytłumaczyć od biedy jej sztucznym wytworzeniem, jednak pył unoszony przez kombajny opada zbyt szybko i jest go zbyt mało jak na warunki Księżyca) nie przeszkadzają one jednak w zupełności. Daleko poważniejszym problemem jest pewna niekonsekwencja czasowa, w historii życia Sama brakuje jakiś 30 lat..., oraz zagadka pewnego tatuażu..., ale to problem dla naukowców-kinomanów :)
Polecam!

piotrdab

Budżet filmu: 0

Przychody z biletów w USA: $5,009,677

Przychody z biletów poza USA: $4,749,941

Przychody z biletów ogólnie: $9,759,618

Szczegółowe weekendowe dane finansowe:

DataPrzychód weekendPrzychód ogólny
2009
Lis 20-22 $752 $5,009,677
Lis 13-15 $8,692 $5,004,057
Lis 06-08 $17,381 $4,984,569
Paź 30-01 $10,107 $4,961,197
Paź 23-25 $17,083 $4,940,274
Paź 16-18 $16,729 $4,915,191
Paź 09-11 $14,975 $4,890,642
Paź 02-04 $20,890 $4,864,560
Wrz 25-27 $25,352 $4,830,598
Wrz 18-20 $35,737 $4,785,434
Wrz 11-13 $43,774 $4,720,396
Wrz 04-06 $42,268 $4,652,960
Sie 28-30 $55,338 $4,573,659
Sie 21-23 $92,126 $4,453,944
Sie 14-16 $165,430 $4,252,965
Sie 07-09 $279,147 $3,919,083
Lip 31-02 $391,260 $3,370,366
Lip 24-26 $525,740 $2,654,338
Lip 17-19 $674,900 $1,785,478
Lip 10-12 $262,583 $945,279
Lip 03-05 $124,592 $608,431
Cze 26-28 $179,370 $392,981
Cze 19-21 $136,046 $136,046

 Zdjęcia kręcono w studio Shepperton w Anglii.

 Film nakręcono w 33 dni.

 Film kręcono podczas trwającego strajku scenarzystów. Wiele innych projektów, które miały być robione w tym czasie w studio Shepperton, nie doszło do skutku. Reżyser Duncan Jones miał dzięki temu do dyspozycji wielu najlepszych fachowców od efektów specjalnych, którzy z powodu strajku byli wtedy dostępni.

 Sceny w kosmosie były kręcono przy użyciu małych modeli. Ich zdjęcia zajęły 3 dni.