kinomaniak.plarrowFilmyarrowDystrykt 9arrowE recenzje

Dystrykt 9

District 9

2009r.
District 9 (2009)
Rok:2009
Gatunek:Science Fiction
Czas trwania:112 minut
Produkcja:USA
Studio:TriStar Pictures
Dystrybutor:ITI Cinema
Hasło reklamowe:Łowca Androidów XXI wieku.
Oficialna strona internetowa:http://district9movie.com/
FilmRank: 398
Premiera : 09.10.2009 (Polska)
14.08.2009 (USA)
18.02.2010 (DVD/Blu-Ray)
Reżyseria:Neill Blomkamp
Scenariusz:Neill Blomkamp , Terri Tatchell
Społeczność o filmie Ocena: Dobry 3.4
379 głosów
7 osób lubi ten film

Przedstawiciele pozaziemskiej cywilizacji przybyli 28 lat temu na Ziemię. Bez precyzyjnego planu jak zorganizować życie uchodźców, ludzie odizolowali ich w dystrykcie 9. – zamkniętej dzielnicy Johannesburga. Powołana do jej nadzoru specjalna firma Multi-National United nie dba jednak o godziwe warunki dla przybyszy. Prawdziwym celem korporacji są badania nad odebraną im niezwykłą bronią. Do jej obsługi potrzebne jest jednak DNA obcych. Konflikt między gospodarzami a emigrantami wybucha, kiedy pracownik MNU Wikus van der Merwe przypadkowo zarażony nieznanym wirusem zmienia swój kod genetyczny. Rozpoczyna się polowanie na nową istotę, której DNA pozwoliłoby ludzkości odkryć tajemnice supernowoczesnych, kosmicznych technologii.

Beznadziejny scenariusz, lepsza realizacja i efekty 19.10.2009

Zachęcony wieloma pozytywnymi komentarzami oraz wieloma takimi, iż jest to najlepszy film roku, postanowiłem się na ten film wybrać, z ...

Lukass

Beznadziejny scenariusz, lepsza realizacja i efekty 19.10.2009



Zachęcony wieloma pozytywnymi komentarzami oraz wieloma takimi, iż jest to najlepszy film roku, postanowiłem się na ten film wybrać, z myślą, że zobaczę w końcu jakieś dobre kino. Może dlatego postawiłem sobie poprzeczkę tak wysoko. Z przykrością muszę stwierdzić, że film ten nie zbliżył się wcale do poziomu jaki spodziewałem się ujrzeć.
Fabuła tegoż dzieła jest dla mnie ekstremalnie absurdalna. Przez pierwsze pół godziny próbowałem zrozumieć przekaz, wczuć się w przedstawioną w scenariuszu sytuację. Mijały kolejne minuty i nadal wiało nudą, a ja nadal nie widziałem sensu w tej historii. Mniej więcej od połowy filmu akcja trochę się rozkręciła, ale polegało to na tym, że co chwilę po ekranie lała się krew i flaki.
Po czym film zaczął mi się kojarzyć z kolejną częścią Piły tylko w wydaniu s-f . Właśnie w tej samej chwili kilkanaście osób wyszło z sali, ja również miałem taki zamiar ale postanowiłem sprawdzić czy jednak coś się dalej nie zmieni na lepsze. Nie mówię, że mam negatywne nastawienie do filmu Piła, bo byłem na pierwszych 3 częściach, dlatego takie sceny nie wzbudzają we mnie szoku, tylko niech pojawia się to w jakiś sensownych okolicznościach. Pod koniec seansu miałem takie wrażenie, iż kolejna VI cześć Piły chyba będzie ciekawsza;)
Co do bezsensowności scenariusza to całe to zobojętnienie ludzkości na pałętające się przez 20 lat po mieście jakieś "krewetki", jest dla mnie niezrozumiałe w obliczu tego, iż nie było tam nigdzie nakreślone to, że UFO oddziaływało jakoś na ludzi, aby się zachowywali tak nienormalnie.
Dlaczego organizacja ”humanitarna” zajmowała się prawami UFO, jak sama nazwa wskazuje, że powinna zajmować się prawami ludzi.
Jeśli chodzi o gangi murzynów handlujących z UFO kocią karmą i bronią oraz prostytuujące się kobiety z "krewetkami" to nie ma problemu - to jest nawet ciekawy pomysł, ale szkoda, że cały bezsensowny scenariusz rzuca beznadziejny cień na ten nawet do przełknięcia wątek.
W pewnym momencie z tego dużego statku UFO wydobyła się fala uderzeniowa wyglądająca jak wybuch bomby atomowej, która spowodowała wybicie wszystkich szyb w oknach w całym mieście, niewątpliwie musiało to spowodować jakieś straty w ludziach. Ale gdzie tam wszyscy byli bardzo uradowani i bili brawo w geście radości. HELP co za bzdury? Mam nadzieje, że nigdy ludzkość nie upadnie do takiego poziomu. Wygląda na to, że scenarzysta musiał mieć bardzo ciężkie dzieciństwo...
Wstawki gdzie ludzie wypowiadają się do kamery oraz przedstawienie wydarzeń w formie reportażu TV, to całkiem ciekawy pomysł. Dlatego sama realizacja i wykonanie filmu OK, efekty specjalne też dobre, ale ludzie tak badziewnej bajki to już dawno nie widziałem!!!
Może miałem złe podejście do tego filmu i nie potrafiłem aż do końca seansu pojąć wątłego i niespójnego przekazu autora, ale przestrzegam wszystkich, którzy oczekują, iż jest to film rewolucjonizujący kino s-f oraz najlepszy film roku. NIC z tych rzeczy!!!

Lukass

Budżet filmu: 30000000

Przychody z biletów w USA: $115,646,235

Przychody z biletów poza USA: $95,173,376

Przychody z biletów ogólnie: $210,819,611

Szczegółowe weekendowe dane finansowe:

DataPrzychód weekendPrzychód ogólny
2009
Lis 06-08 $82,319 $115,646,235
Paź 30-01 $148,051 $115,502,313
Paź 23-25 $245,983 $115,238,926
Paź 16-18 $290,909 $114,873,680
Paź 09-11 $480,524 $114,402,938
Paź 02-04 $1,082,176 $113,522,260
Wrz 25-27 $1,913,150 $111,685,356
Wrz 18-20 $3,538,769 $108,456,233
Wrz 11-13 $7,076,937 $101,351,058
Wrz 04-06 $10,270,435 $90,383,712
Sie 28-30 $18,213,546 $72,804,317
Sie 21-23 $37,354,308 $37,354,308

 W ramach akcji marketingowej filmu w Ameryce Północnej w większych miastach na przystankach autobusowych i na budynkach umieszczano plakaty, w których informowano, że dane dzielnice są tylko dla ludzi. Na plakatach znajdował się numer telefonu (866.666.6001), na który należało zgłaszać wszystkie wypadki pojawienia się istot pozaziemskich. Nie było na plakatach tytułu filmu, a jedynie adres oficjalnej strony internetowej filmu.

 Zdjęcia kręcono w Johannesburgu w RPA.

 Sharlto Copley nie grał wcześniej i nie miał zamiaru zajmować się karierą aktorską. Otrzymał główną rolę, gdy Neill Blomkamp umieścił go przed kamerą podczas kręcenia filmu krótkometrażowego.

 Początkowe założenie całego filmu opiera się na filmie krótkometrażowym "Alive in Joburg" (2005), napisanym i wyreżyserowanym przez Neilla Blomkampa, który przedstawił w stylu reportażowym walki interakcji społecznej między obcymi, a mieszkańcami Johannesburga ("Joburga").

 Film opiera się na dzieciństwie reżysera Neilla Blomkampa w RPA w czasach apartheidu.

 Okaleczone zwierzęce padliny w tle w wielu scenach były prawdziwe, poza kilkoma wyjątkami. Zostały pozostawione już w prawdziwych slumsach i chałupach użytych do kręcenia filmu.

 Wszystkie chałupy wykorzystane w "Dystrykcie 9" były prawdziwymi chałupami, istniejącymi w dzielnicy Johannesburga, którą miano ewakuować i przenieść mieszkańców do lepszych, rządowych mieszkań, analogicznie jak w filmie. Również analogizując, mieszkańcy w rzeczywistości nie zostali wykwaterowani przed kręceniem filmu. Jedyna chałupa, która została stworzona wyłącznie na potrzeby filmu należała do Christophera Johnsona.

 Stworzenia użyte na małej arenie do walk miały być gryzoniami/szkodnikami, które znajdowały się na pokładzie statku.

 Po tym jak pełnometrażowy film fabularny oparty na grze Halo (2001), który miał wyreżyserować Neill Blomkamp nie doszedł do skutku, producent Peter Jackson poszedł do Blomkampa i zaproponował mu 30 milionów dolarów, aby stworzył cokolwiek chce. W rezultacie mamy ten film.

 Wszystkie "krewetki" w filmie są stworzone komputerowo poza jedną - na stole operacyjnym w laboratorium medycznym.