kinomaniak.plarrowFilmyarrowKatyńarrowE recenzje

Katyń

Inne tytuły: Post Mortem. Opowieść katyńska

2007r.
Katyń (2007)
Rok:2007
Gatunek:DramatHistoryczny
Czas trwania:115 minut
Produkcja:Francja, Polska
Dozwolony od:od 12 lat
Dystrybutor:ITI Cinema
Na podstawie opowiadania:Andrzej Mularczyk
Oficialna strona internetowa:http://www.postmortem.netino.pl/
FilmRank: 406
Premiera : 21.09.2007 (Polska)
21.02.2008 (DVD/Blu-Ray)
Reżyseria:Andrzej Wajda
Scenariusz:Andrzej Wajda , Przemysław Nowakowski
Społeczność o filmie Ocena: Dobry 3.1
135 głosów
4 osoby lubią ten film

Film "Katyń" to opowieść o polskich oficerach pomordowanych podczas II wojny światowej przez NKWD w Katyniu. Obraz tragedii nieświadomych zbrodni kobiet, które czekały na swoich mężów, ojców, synów i braci. Bezkompromisowe rozliczenie kłamstwa, które miało kazać Polsce zapomnieć o swoich bohaterach. Film wielkiego reżysera o niezłomnej walce o pamięć i prawdę, dzięki którym możemy dziś żyć w wolnej Polsce.

Ku pamięci 30.09.2007

"Katyń" Andrzeja Wajdy jest filmem, o którym było głośno, już przed wejściem na ekrany. Tematyka ta jest drażliwym tematem do ...

Hanna Bielecka

Ku pamięci 30.09.2007



"Katyń" Andrzeja Wajdy jest filmem, o którym było głośno, już przed wejściem na ekrany. Tematyka ta jest drażliwym tematem do dnia dzisiejszego, ponieważ śledztwo toczyło się aż do aktualnych czasów, wiele lat przemilczano prawdę, a stosunki polsko-rosyjskie wciąż pozostawiają wiele do życzenia.
Jest to film, w którym bardziej aniżeli na historii, polityce, skupiono się na relacjach międzyludzkich, osobistych uczuciach. Historia bowiem przedstawiona jest przede wszystkim z punktu widzenia żon uwięzionych oficerów, ich bliskich. Anna (Maja Ostaszewska), żona rotmistrza Andrzeja (Artur Żmijewski), nie chce przyjąć do wiadomości, że jej mąż został brutalnie zamordowany i wciąż żyje nadzieją, że ten powróci. Widzimy również bezkompromisowe kobiety jak Różę (Danuta Stenka), żonę generała (Władysław Kowalski), która nie zgadza się kłamać, że zbrodni dokonali Niemcy, oraz Agnieszkę (Magdalena Cielecka), która chce utrwalić na płycie nagrobnej brata (Paweł Małaszyński) jak ten zginął. Jest również Jerzy (Andrzej Chyra), który przez strach unika głośnego mówienia prawdy, oraz Irena (Agnieszka Glińska), która postanawia iść na kompromis z sowieckimi władzami, by ocalić pozostałą przy życiu polską inteligencję. Nie zgadza się z tym młody entuzjasta Tadeusz (Antoni Pawlicki), który odważnie postanawia zmierzyć się z rzeczywistością.
Widzimy więc plejadę ludzkich charakterów, postaw. "Katyń" przypomina przede wszystkim obyczajowy dramat, ale pewne sceny przemawiają bardziej, niż fakty historyczne. Jest to między innymi wątek rodzącego się uczucia Tadeusza i Ewy, gdzie wiadomo, że nie będzie ono mogło przetrwać w wojennej rzeczywistości, Jerzego, który stara się zagłuszyć cierpienie alkoholem. To właśnie na końcu następuje dramatyczny, przerażający koniec, niezwykle wstrząsająco przedstawiony, który stanowi komentarz, nie potrzebujący zbyt wielu słów, obrazy mówią same za siebie.
Andrzej Wajda stwierdził, że ma być to film o "indywidualnym cierpieniu, które wywołuje obrazy mające znacznie większą uczuciową pojemność niż historyczne fakty". Rzeczywiście dzięki tak osobowemu podejściu, film wydaje się być wciąż aktualny, a bohaterowie zdają się być naszymi znajomymi. Zwraca uwagę znakomite aktorstwo Artura Żmijewskiego, który bezpretensjonalnie i naturalnie wciela się w rolę wielkiego bohatera, Andrzeja Chyry oraz Agnieszki Glińskiej.
"Katyń" może się nie podobać z powodu pewnych uproszczeń, ograniczenia sfery politycznej, z tego, że chwilami przypomina romantyczną balladę, ale to, że potrafi wywołać polemikę, dyskusje, przedstawia losy wojny z niezwykle uczuciowego punktu widzenia, już czyni go filmem udanym i niezwykle ważnym.
Hanna Bielecka

Poruszający ale i szkodliwy 16.10.2007

Ten film jest doskonale zrobiony od strony warsztatowej, co dostrzega nawet taki zwykły widz jak ja. Wszystko jest dopracowane w ...

Magdalena

Poruszający ale i szkodliwy 16.10.2007



Ten film jest doskonale zrobiony od strony warsztatowej, co dostrzega nawet taki zwykły widz jak ja. Wszystko jest dopracowane w najmniejszym szczególe, a mimo to nie powstał obraz "przefajniony", co ostatnio jest taką plagą w naszym kinie (zapewne wpływ drobnomieszczańskiej estetyki Hollywoodu). Sam "Katyń" uważam za dzieło potrzebne i ... szkodliwe.
Potrzebne, gdyż spełnia ono rolę informacyjną. Dzięki niemu miałam wreszcie okazję dowiedzieć się "jak to było". Zakładam, że sceny kaźni oficerów polskich zostały bardzo starannie przygotowane i będą one miały na pewno wpływ na moją (i milionów) percepcję tej zbrodni. To troszkę, jak film dokumentalny z aktorami.
Za bardzo szkodliwą uważam jednak wymowę tego filmu. To jeszcze jedno dzieło z serii masochistyczno-męczeńskiego użalania się nad sobą, które utrwala w Polakach postawę ofiary.
Wolałabym, żeby jego wymowa była inna: Możecie zabić 20 tysięcy, nawet 50 tysięcy, może nawet kilka milionów. Ale 40 milionów nie zabijecie. Zawsze ktoś zostanie. I z tego ziarna naród się odrodzi: "Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy!" Jesteśmy bowiem nacją, która nie daje się złamać, która ma ogromną wolę i zdolność przetrwania, co już wiele razy udowodniliśmy. I za co z resztą w skrytości jesteśmy podziwiani właśnie przez tych, którzy byli naszymi oprawcami.

Magdalena

Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy... 16.01.2008

Żyjemy w czasach, w których dla większości młodych ludzi, takie słowa, jak: „patriotyzm”, „zryw narodowy”, „solidarność” to nudny przeżytek, niepotrzebne ...

MADA

Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy... 16.01.2008



Żyjemy w czasach, w których dla większości młodych ludzi, takie słowa, jak: „patriotyzm”, „zryw narodowy”, „solidarność” to nudny przeżytek, niepotrzebne patrzenie wstecz, rozdrapywanie starych ran naszych babć i dziadków. Jednakże warto niekiedy przypomnieć rodakom losy ludzi, którzy ginęli za naszą wolność i prawo do godnego życia.
„Katyń” porusza bardzo drażliwą tematykę - zbrodnię dokonaną przez Sowietów na polskich oficerach w 1940r., którą władze PRL-u i ZSRR-u ukrywały przez dziesięciolecia.
Andrzej Wajda nie ukazał historii Katynia tylko z perspektywy polskich oficerów uwięzionych w obozie w Kozielsku, skupił się przede wszystkim na tragedii nieświadomych zbrodni kobiet, które z niewiarygodną wiarą i cierpliwością oczekiwały powrotu swoich mężów, synów, braci, ojców...
Początek II wojny światowej. Po inwazji Niemiec na Polskę, 17 września 1939r. na ziemie polskie wkraczają wojska radzieckie. Anna (Maja Ostaszewska), wraz z kilkuletnią córeczką znajduje swojego męża Andrzeja (Artur Żmijewski) wśród oficerów w rosyjskim obozie jenieckim. Pomimo szans ucieczki postanawia on zostać wraz z współtowarzyszami, nie zdając sobie sprawy, że rodzina nigdy nie doczeka się jego powrotu. Poznajemy Różę (Danuta Stenka), żonę generała (Władysław Kowalski), która nie boi się głośno powiedzieć, że to Sowieci winni są zbrodni katyńskiej. Z kolei Agnieszka (Magdalena Cielecka) wystawia bratu (Paweł Małaszyński) tablicę nagrobną z napisem „Katyń 1940”, choć zdaje sobie sprawę, że w imię prawdy i pamięci o śmierci brata-pilota może ponieść najwyższą karę.
Nie wszystkich jednak było stać na głoszenie brutalnej prawdy i akty odwagi. Porucznik Jerzy (Andrzej Chyra) przeżywszy Katyń, zostaje majorem w Armii Radzieckiej. Służy zbrodniarzom jego kolegów. Wątpliwości, rozterki i poczucie winy zagłusza chęcią przeżycia, choć w końcu i w nim coś pęka...
Andrzej Wajda w filmie poprzez wielość wątków, postaci i wydarzeń przybliża nam całe zróżnicowane tło sytuacji, związanych zarówno z samą zbrodnią, jak i późniejszym kłamstwem. Pokazuje chęć eliminacji polskiej inteligencji, które było priorytetem zarówno dla sowieckiego, jak i niemieckiego terroru. Ukazuje również, iż wśród Sowietów byli także dobrzy i sprawiedliwi ludzie, jak radziecki oficer, który z narażeniem własnego życia ratuje, przed wywózką, żonę rotmistrza i jej córeczkę.
„Katyń” to opowieść o zbrodni, o której nikt miał się nie dowiedzieć. To rozliczenie kłamstwa, które miało kazać zapomnieć Polsce o swoich bohaterach. To film o niezłomnej walce o pamięć i prawdę, dzięki którym żyjemy w wolnym kraju, jesteśmy wolnym narodem.

MADA

Budżet filmu: 0

Przychody z biletów w USA: Brak danych

Przychody z biletów poza USA: Brak danych

Przychody z biletów ogólnie: Brak danych

Brak szczegółowych informacji finansowych

 Premierę zapowiedziano na 17 września 2007, czyli w 68 rocznicę agresji radzieckiej na Polskę.

 Autorem scenariusza do filmu Wajdy miał być Włodzimierz Odojewski. Scenariusz powstał, jednak okazało się, że pisarz i reżyser mieli inne wizje filmu i ostatecznie ich drogi rozeszły się.

 Zdjęcia do filmu zaczęły się 3 października. Okres zdjęciowy trwał 60 dni.

 5-17 listopada 2006 w Wesołej na Poligonie "robiącym za" Las katyński, kręcono sceny rozstrzelania polskich oficerów przez NKWD.

 Zdjęcia kręcono w Warszawie, Krakowie i podwarszawskich lasach.

 Krakowskie Towarzystwo Fotograficzne udostępniło twórcom filmu nie tylko archiwalne fotografie Krakowa, ale także listy zamordowanych oficerów publikowane m.in. w "Gońcu Krakowskim", "Krakauer Zeitung" oraz zdjęcia katyńskie.

 Twórcom filmu zależało na jak najwierniejszym i najwiarygodniejszym odtworzeniu realiów Krakowa z lat wojennych. Podstawą prac scenografów były zdjęcia ze zbiorów Krakowskiego Towarzystwa Fotograficznego i Muzeum Historii Fotografii.