kinomaniak.plarrowFilmyarrowWszystko, co kochamarrowRecenzje

Wszystko, co kocham

2009r.
Wszystko, co kocham (2009)
Rok:2009
Gatunek:KomediaFantasy
Czas trwania:95 minut
Produkcja:Polska
Dystrybutor:ITI Cinema
Hasło reklamowe:Gdy miłość miała smak oranżady.
Oficialna strona internetowa:http://allthatilove.pl/index.php
FilmRank: 872
Premiera : 15.01.2010 (Polska)
03.06.2010 (DVD/Blu-Ray)
Reżyseria:Jacek Borcuch
Scenariusz:Jacek Borcuch
Społeczność o filmie Ocena: Dobry 3.2
121 głosów
2 osoby lubią ten film

Piękna wiosna 1981 roku w Polsce. W nadmorskim miasteczku 18-letni Janek, syn oficera marynarki wojennej, zakłada zespół punkrockowy, by głośno krzyczeć o rzeczach dla niego najważniejszych. Jego życie wypełnia muzyka i pierwsza wielka miłość - Basia, nic jednak nie jest trwałe. "Solidarność" walczy o wolność i demokrację, w kraju narasta napięcie. Komuniści potajemnie szykują stan wojenny. Bunt młodości w czasie politycznej zawieruchy może stać się zarzewiem tragedii. Gwałtowny konflikt z komisarzem stanu wojennego i śmierć bliskiej osoby zmienią w świecie Janka wszystko.

25.12.2009

Zawsze zazdrościłam Węgrom, Czechom, Hiszpanom filmów. Tego, że potrafią pokazywać radość, śmiać się siebie, złapać dystans i przedstawiać poważne kwestie ze swoistą lekkością. Teraz Węgrzy, Czesi i cała reszta świata mogą nam zazdrościć Jacka Borcucha.Już przy "Tulipanach" reżyser udowodnił, że widzi świat inaczej niż przeciętny Polak. W jego oczach nie jest on szaro-bury, a ...

Joanna Moreno Megafon.pl

25.12.2009

Zawsze zazdrościłam Węgrom, Czechom, Hiszpanom filmów. Tego, że potrafią pokazywać radość, śmiać się siebie, złapać dystans i przedstawiać poważne kwestie ze swoistą lekkością. Teraz Węgrzy, Czesi i cała reszta świata mogą nam zazdrościć Jacka Borcucha.

Już przy "Tulipanach" reżyser udowodnił, że widzi świat inaczej niż przeciętny Polak. W jego oczach nie jest on szaro-bury, a złocisty, kolorowy. Bohaterowie nie są wiecznie nieszczęśliwi, lecz czerpią z życia, ile mogą. We "Wszystko co kocham" ten świat dodatkowo tętni młodzieńczą energią.

Bohaterami najnowszego dzieła Borcucha są licealiści z Pomorza. Jest rok 1981, Solidarność umacnia się, ale Janek, Kazik, Staszek i Diabeł po prosu chcą grać punk rocka. Swą muzyką nie próbują walczyć z systemem, chociaż ich teksty przepełnione są typowym młodzieńczym buntem. Oczywiście nie brakuje miłosnego, tu iście szekspirowskiego wątku - jego ojciec jest wojskowym, jej został internowany.

Ten film jest po prostu wspaniały. Świeży, mądry, zabawny, kapitalnie zagrany, z pięknymi zdjęciami (fantastyczne ujęcia morza i plaży), naturalny, romantyczny i autentyczny. Borcuch znalazł idealną równowagę między poważnym, refleksyjnym aspektem obrazu (stan wojenny, Polska początku lat 80., śmierć babci) a jego rozrywkową stroną (muzyczna pasja młodzieńców, seksualne przygody). Zamiast w męczeńskiej atmosferze przypominać nam ówczesne realia, artysta woli punktować absurdy tamtych czasów. Pokazuje, że pomimo przeciwności losu, nasi rodacy potrafili normalnie żyć i cieszyć się tym co, mają. Udowadnia, że nie wszystko, co wydarzyło się 30 lat temu koniecznie naznaczone musiało być traumą i tragedią. Tak jak teraz, tak i wtedy ludzie kochali się, kłócili, pracowali, chodzili do szkoły. Także w stanie wojennym Polacy śmiali się, ściskali na klatkach schodowych, kąpali w morzu, słuchali muzyki a dzieciaki tak jak dziś chciały być gwiazdami rocka. Historyczna część stanowi we "Wszystko co kocham" tak naprawdę tło. Głównym bohaterem jest młodość. Reżyser cudownie opowiada o pierwszej miłości, seksualnych inicjacjach, marzeniach, prawdziwych, bezinteresownych przyjaźniach, o beztrosce, wolności, odwadze.

Obraz dopełnia genialna muzyka Daniela Blooma, na poły klimatyczna, instrumentalna, na poły ostra, punkowa. Ponadto głośnie brawa należą się również (a może przede wszystkim) za kapitalne kreacje aktorskie. Zachwyca nie tylko Andrzej Chyra, lecz głównie młodzi - Mateusz Kościukiewicz i Jakub Gierszał (w Hollywood stanowiliby już konkurencję dla Roberta Pattinsona).

Powtórzę to z pełną premedytacją. Ten film jest wspaniały, a kto nie wierzy niżej podpisanej, być może zaufa Robertowi Redfordowi, "Wszystko co kocham" zakwalifikował się bowiem na organizowany przez reżysera, prestiżowy festiwal Sundance.

Joanna Moreno Megafon.pl

Budżet filmu: 0

Przychody z biletów w USA: Brak danych

Przychody z biletów poza USA: Brak danych

Przychody z biletów ogólnie: Brak danych

Brak szczegółowych informacji finansowych

 Zdjęcia do filmu kręcono na Helu i w Pucku w Polsce.

 Zdjęcia kręcone były od 19 sierpnia do 21 września 2008 roku.