kinomaniak.plarrowFilmyarrowWilkołakarrowRecenzje

Wilkołak

Wolfman, The

2010r.
Wolfman, The (2010)
Rok:2010
Gatunek:KomediaDramatRomans
Czas trwania:102 minuty
Produkcja:USA, Wielka Brytania
Studio:Universal Pictures
Dystrybutor:UIP United International Pictures
Hasło reklamowe:Kiedy nadchodzi pełnia, ożywa legenda.
Oficialna strona internetowa:http://www.thewolfmanmovie.com/
FilmRank: 833
Premiera : 26.02.2010 (Polska)
12.02.2010 (USA)
10.06.2010 (DVD/Blu-Ray)
Reżyseria:Joe Johnston
Scenariusz:Andrew Kevin Walker , David Self
Społeczność o filmie Ocena: Dobry 3.4
187 głosów
2 osoby lubią ten film

Dzieciństwo Lawrence Talbota skończyło się tej nocy, kiedy zmarła jego matka. Po wyjeździe z sennej wiktoriańskiej wioski Blackmoor, Talbot spędził dziesiątki lat dochodząc do siebie i próbując zapomnieć. Kiedy jednak narzeczona jego brata, Gwen Conliffe prosi go, aby pomógł odnaleźć jej ukochanego, Talbot wraca do domu. Dowiaduje się, że istota obdarzona zwierzęcą siłą i nienasyconym pragnieniem krwi morduje mieszkańców, a śledztwo w tej sprawie prowadzi podejrzliwy inspektor Scotland Yardu Aberline. Próbując ułożyć krwawe puzzle, Talbot wpada na ślad klątwy zamieniającej w wilkołaki tych, na których została rzucona. Jeśli ma zakończyć rzeź i ochronić kobietę, którą pokochał, Talbot musi pokonać okrutną istotę grasującą w lasach otaczających Blackmoor. Kiedy jednak zostaje ugryziony przez bestię, ten prosty człowiek udręczony przeszłością odkryje swoją pierwotną naturę… tę, o której nie miał pojęcia, że istnieje.

28.02.2010

Modern gore gothic. Takim terminem można by określić gatunek, który reprezentuje "Wilkołak".Bohaterem opowieści jest Lawrence Talbot (Benicio Del Toro), który po długim pobycie w Stanach Zjednoczonych powraca do rodzinnego domu w ...

Joanna Moreno Megafon.pl

28.02.2010

Modern gore gothic. Takim terminem można by określić gatunek, który reprezentuje "Wilkołak".

Bohaterem opowieści jest Lawrence Talbot (Benicio Del Toro), który po długim pobycie w Stanach Zjednoczonych powraca do rodzinnego domu w Wielkiej Brytanii. Kiedy zostaje ugryziony przez wilkołaka, sam zaczyna się zmieniać w niebezpieczne monstrum. Okazuje się, że nie jest to jedyna przykra niespodzianka, jaka go czeka.

Obraz powstał na kanwie horroru z 1941 roku, twórcom jedynie w pewnym stopniu udało się odtworzyć gotycki klimat klasyka. Słowo twórcy, a dokładnie ich liczba mnoga, jest tu kluczowe. Przez projekt przewinęła się masa ludzi, których studio sukcesywnie wymieniało, co niestety dało się wyczuć, oglądając efekt końcowy. Obraz jest stylistycznie niespójny. Z jednej strony mroczny, gotycki, ze spowitym ciemnościami wiktoriańskim domem, przerażająco czarnym lasem i zimnym, gęstym światłem księżyca. Z drugiej jednak strony czeka nas dużo okrucieństwa, rozpruwania bebechów, latających głów i lepkich płynów ustrojowych. Takie efekty świetnie sprawdzają się w filmach Roberta Rodrigueza, ale wkomponowane w mroczne wiktoriańskie realia z bryczkami i długimi płaszczami, wydają się tylko niesmaczne i niepotrzebne.

Problem jest jeszcze jeden. Film najzwyczajniej nie wciąga. Chociaż mamy zwroty akcji, kilka potencjalnie ciekawych pobocznych wątków, brakuje emocji, pasji, napięcia. Nawet sceny w zakładzie dla obłąkanych wydają się suche.

Wilkołaki nie są tak wdzięcznymi bohaterami, jak wampiry, aby więc zachwycić widza trzeba wizjonera, reżysera, który nadałby dziełu charakter. Szkoda wielka, że z projektu wycofał się Mark Romanek, przy jego wyobraźni mogłoby powstać coś niezwykłego. Znając fakty dotyczące roszad na planie, trudno jednak zwalać całą winę na Joe Johnstona, który ostatecznie stanął za kamerą.

Obraz nie należy, o dziwo, do beznadziejnych i niewątpliwie ma pewne zalety. W kategoriach rozrywki z klimatem sprawdza się nieźle. Ponadto aktorzy naprawdę dobrze wywiązali się ze swych ról, a w szczególności grający na drugim planie, bezbłędny Hugo Weaving. Wspaniała jest też scenografia i gotycka atmosfera, którą niestety zbrukano krwią.
Joanna Moreno Megafon.pl

Budżet filmu: 150000000

Przychody z biletów w USA: $61,937,495

Przychody z biletów poza USA: $77,810,085

Przychody z biletów ogólnie: $139,747,580

Szczegółowe weekendowe dane finansowe:

DataPrzychód weekendPrzychód ogólny
2010
Kwi 02-04 $98,615 $61,937,495
Mar 26-28 $153,675 $61,776,925
Mar 19-21 $404,630 $61,453,000
Mar 12-14 $1,636,835 $60,446,320
Mar 05-07 $4,259,865 $57,380,125
Lut 26-28 $9,895,105 $50,363,730
Lut 19-21 $31,479,235 $31,479,235

 Początkowo to Mark Romanek miał wyreżyserować film, jednak zrezygnował z projektu ze względu na niezgodności w budżecie.

 Benicio Del Toro po raz drugi wcielił się w wilkołaka. Pierwszy raz zagrał chłopca o twarzy psa w "Pee-wee Herman w cyrku".

 Film kręcono w Londynie, Richmond, Lacock, Iver Heath, Farnham, Edensor i w studiach Pinewood w Iver Heath w Wielkiej Brytanii.

 Zdjęcia do filmu powstawały od marca do czerwca 2008 roku.

 Przemiana Benicio del Toro w wilkołaka zajmowała 3 godziny, usunięcie charakteryzacji trwało godzinę.

 Film miał pojawić się w kinach w 2007 roku, jednak ze względu na trudności w znalezieniu reżysera premiera w tym roku stała się niemożliwa. Później premiera filmu była przekładana jeszcze 3 razy: na luty 2009 roku, listopad 2009 roku i w końcu na luty 2010 roku.

 Odgłos wycia wilkołaka jest "dziełem" Gene'a Simmonsa z zespołu KISS.