kinomaniak.plarrowFilmyarrowBiała i Strzała podbijają kosmos 3DarrowRecenzje

Biała i Strzała podbijają kosmos 3D

Belka i Strelka. Zvezdnye sobaki

Inne tytuły: Space Dogs 3D

2010r.
Belka i Strelka. Zvezdnye sobaki (2010)
Rok:2010
Gatunek:Komedia
Czas trwania:85 minut
Produkcja:Rosja
Dystrybutor:ITI Cinema
Oficialna strona internetowa:http://www.belka-i-strelka.ru/
FilmRank: 701
Premiera : 17.09.2010 (Polska)
10.02.2011 (DVD/Blu-Ray)
Reżyseria:Inna Evlannikova , Svyatoslav Ushakov
Scenariusz:John Chua , Aleksandr Talal
Społeczność o filmie Ocena: Dobry 3.2
89 głosów
4 osoby lubią ten film

Biała i Strzała były pierwszymi psami w kosmosie. Teraz i my możemy uczestniczyć w największej podróży ich życia. Biała - pies cyrkowy i Strzała - kundel uliczny, nigdy nie śniły nawet o podróży za granicę, jednak przezabawny zbieg okoliczności, rzuci dwa niezwykłe czworonogi w wir wielkiej przygody! Po drodze przeżyją niejedną zabawną sytuację, na początku trafią na trening dla prawdziwych kosmonautów...

20.09.2010

Rosjanie tradycyjnie ścigają się z Amerykanami. Tym razem na polu animacji. Pod względem technologii czy pomysłowości przegrywają z kretesem, ale dialogów mogą im Jankesi pozazdrościć.Biała i Strzała to inaczej Biełka i Striełka, czyli pierwsze psy które przeżyły lot na orbitę i wróciły na Ziemię. ...

Joanna Moreno Megafon.pl

20.09.2010

Rosjanie tradycyjnie ścigają się z Amerykanami. Tym razem na polu animacji. Pod względem technologii czy pomysłowości przegrywają z kretesem, ale dialogów mogą im Jankesi pozazdrościć.

Biała i Strzała to inaczej Biełka i Striełka, czyli pierwsze psy które przeżyły lot na orbitę i wróciły na Ziemię. Trzeba przyznać, historia - szczególnie, że prawdziwa - bardzo wdzięczna i aż się prosi o animacyjną wersję. Realia ZSRR dla wielu są równie egzotyczne, co Madagaskar, twórcy mieli więc poniekąd gotowca. Trochę im jednak zabrakło pomysłu na przedstawienie przygód psiaków. Początkowo opowieść w ogóle się nie klei - arystokratyczna, dystyngowana Biała, poznaje mieszkającą na ulicach Moskwy, gruboskórną Strzałę oraz jej przyjaciela, szczura-kombinatora, który planuje zadzwonić do Chruszczowa, by przysłał mu... ser (bezbłędny jak zawsze Jarosław Boberek). Do połowy cała fabuła polega na nieustannych kłótniach suczek, których gryzoń jest arbitrem, i za bardzo nie wiadomo, do czego owe utarczki mogą prowadzić. Na szczęście, kiedy zwierzęta trafiają na treningi dla przyszłych astronautów, opowieść nabiera rozpędu. Nie ma jednak mowy, by pomimo tych niedociągnięć nudzić się podczas seansu.

Przyznam szczerze, że rosyjski humor był mi dotychczas zupełnie obcy. Jeśli to, co słyszmy w "Białej i Strzale..." to wiarygodna próbka możliwości Rosjan, producenci z Hollywood powinni zacząć angażować tych zza Bugu do pisania dialogów. Poprawność polityczna na Wschodzie najwyraźniej nie istnieje. Ponadto Rosjanie wykazują się szalenie wysokim poziomem autoironii. "Bo radziecki kosmonauta musi sobie czymś gardło zwilżyć" - pada jedna z kwestii. Drwią z gigantycznych pomników, kołchozów i tego, jak to niektóre zwierzęta są równiejsze od innych. Na bardziej abstrakcyjnym poziomie, radość przynoszą pchły (kapitalny Kabaret Ani Mru-Mru), które chcą mieszkać na psie, by mieć gdzie grać w golfa. No i Tomasz Lis jest prezydentem, i to Kennedym.

Maluchom na pewno spodobają się urocze zwierzaki. Dorosły widz uśmiechnie się na filmie więcej niż raz. Rozczarowani będą tylko miłośnicy 3D, rosyjski trzeci wymiar jest bowiem dość siermiężny.
Joanna Moreno Megafon.pl

Budżet filmu: 0

Przychody z biletów w USA: Brak danych

Przychody z biletów poza USA: Brak danych

Przychody z biletów ogólnie: Brak danych

Brak szczegółowych informacji finansowych