kinomaniak.plarrowFilmyarrowPozwól mi wejśćarrowRecenzje

Pozwól mi wejść

Let Me In

Inne tytuły: Let the Right One In

2010r.
Let Me In (2010)
Rok:2010
Gatunek:Dramat
Czas trwania:115 minut
Produkcja:USA, Wielka Brytania
Studio:Overture Films
Dystrybutor:Monolith
Hasło reklamowe:Zło zwykle wygląda niewinnie.
Na podstawie powieści:John Ajvide Lindqvist
Oficialna strona internetowa:http://www.helpme.net/
FilmRank: 1093
Premiera : 22.10.2010 (Polska)
01.10.2010 (USA)
Reżyseria:Matt Reeves
Scenariusz:Matt Reeves , John Ajvide Lindqvist
Społeczność o filmie Ocena: Dobry 3.3
71 głosów
1 osoba lubi ten film

Nastoletni Owen od czasu rozwodu rodziców przechodzi trudne chwile. Nielubiany w szkole staje się coraz częstszym obiektem kpin kolegów. Czas spędza samotnie oddając się marzeniom o zemście na swych prześladowcach. Pewnego dnia w sąsiedztwie pojawia się tajemnicza Abby. Owen zaprzyjaźnia się z dziewczyną nie zwracając początkowo uwagi na jej nietypowe zachowania: Abby wychodzi na dwór tylko po zmroku i podobnie jak Owen nie ma żadnych przyjaciół. Wkrótce okaże się, że dziewczyna skrywa pewien mroczny sekret. W miasteczku dochodzi do brutalnych morderstw, a mieszkańcy zaczynają podejrzewać Abby. Gdy Owen odkryje sekret swej przyjaciółki, zrozumie, że właśnie wkroczył w nowy niebezpieczny, ale niezwykle pociągający świat zaprzyjaźniając się z wampirem.

23.10.2010

Diabeł tkwi w szczegółach. Jak się okazuje wampir też.Filmów o wampirach mamy bez liku. Rzadko zdarza się projekt ze świeżym, oryginalnym pomysłem. Taki mieli jednak szwedzcy twórcy, kręcąc ...

Joanna Moreno Megafon.pl

23.10.2010

Diabeł tkwi w szczegółach. Jak się okazuje wampir też.

Filmów o wampirach mamy bez liku. Rzadko zdarza się projekt ze świeżym, oryginalnym pomysłem. Taki mieli jednak szwedzcy twórcy, kręcąc "Lat den ratte komma in". Sztuczka polega na tym, że krwiopijcą nie jest blady romantyk czy jakiś charyzmatyczny białolicy, lecz 12-latka. Nic dziwnego, że po dzieło szybko sięgnęli Amerykanie, kręcąc swoje "Let Me In". Obydwa obrazy różni naprawdę niewiele, na tyle dużo jednak, by dzieło Matta Reevesa było zwykłym horrorem - pozbawioną głębi, przerysowaną namiastką intrygującego obrazu Tomasa Alfredsona.

Reeves niesamowicie wiernie odtworzył szwedzki horror. Nie tylko główne wątki są identyczne, ale i poszczególne sceny, nawet wypowiadane kwestie. Plac zabaw, na którym młoda wampirzyca poznaje kolegę wygląda prawie tak samo. Pojawia się motyw z kostką Rubika, nauką alfabetu Morse'a, a chłopiec pyta dziewczynkę, czemu dziwnie patrzy. Również poboczne opowieści bardzo często przytoczone zostały w stosunku 1:1, jak chociażby atak nastolatka na chuliganów przy użyciu kija hokejowego. Niestety, reżyserowi zza oceanu umknęły niektóre detale. Szwedzki Oskar jest pełnym gniewu, dorastającym młodzieńcem, doskonale rozumie, czym jest żądza krwi, choć nim poznał tajemniczą Eli nie odważył się nikogo tknąć palcem. Amerykański Owen niby jest w tej samej szkolnej sytuacji, nękany i prześladowany przez rówieśników, z rozbitej rodziny, wydaje się jednak pogodzony ze swym losem, nie ma tego lekko szalonego błysku w oku. Chemia między bohaterami jest przez to zupełnie inna. Podobnie zresztą jak sedno filmu. "Lat den ratte komma in" to zdecydowanie bardziej dramat, liryczna, ale i bardzo niepokojąca opowieść o przyjaźni i dorastaniu. Pełna niedopowiedzeń, niejasności. U Amerykanów nie ma na to miejsca. Wszystko jest bardziej bezpośrednie, dosłowne. Reevesa zgubiło też efekciarstwo. Nie wystarcza umorusana krwią 12-latka. Muszą być flaki, dziwaczne ruchy. "Let Me In" z założenia jest horrorem. Ma sprawić, że wzdrygniemy się na widok żywiącej się krwią dziewczynki, ale nie zastanowimy się nad jej przejmującym losem.

Niezależnie, "Pozwól mi wejść" po amerykańsku jest dość ciekawy i intrygujący, mroczny, bardzo ładnie nakręcony. Chloe Moretz w roli nieletniej wampirzycy jest naprawdę niezła. By jednak docenić film Reevesa trzeba go oglądać bez szwedzkiego bagażu.
Joanna Moreno Megafon.pl

Budżet filmu: 20000000

Przychody z biletów w USA: $12,134,420

Przychody z biletów poza USA: $12,010,678

Przychody z biletów ogólnie: $24,145,098

Szczegółowe weekendowe dane finansowe:

DataPrzychód weekendPrzychód ogólny
2010
Gru 10-12 $2,735 $12,134,420
Gru 03-05 $6,721 $12,129,485
Lis 26-28 $22,284 $12,114,822
Lis 19-21 $55,084 $12,067,397
Lis 12-14 $32,319 $11,999,419
Lis 05-07 $166,632 $11,896,495
Paź 29-31 $261,932 $11,621,084
Paź 22-24 $830,676 $11,046,691
Paź 15-17 $2,447,618 $9,171,419
Paź 08-10 $5,147,479 $5,147,479

 Film był kręcony w Nowym Meksyku (USA) m.in. w Albuquerque i Los Alamos.