kinomaniak.plarrowFilmyarrowSocial Network, ThearrowRecenzje

Social Network, The

2010r.
Social Network, The (2010)
Rok:2010
Gatunek:DramatFantasyThrillerRomansHorror
Czas trwania:120 minut
Produkcja:USA
Studio:Columbia Pictures
Dystrybutor:UIP United International Pictures
Na podstawie powieści:Ben Mezrich
Oficialna strona internetowa:http://www.500millionfriends.com
FilmRank: 454
Premiera : 15.10.2010 (Polska)
01.10.2010 (USA)
17.03.2011 (DVD/Blu-Ray)
Reżyseria:David Fincher
Scenariusz:Aaron Sorkin
Społeczność o filmie Ocena: Dobry 3.0
97 głosów
8 osób lubi ten film

Pewnego październikowego wieczoru w 2003 roku, po zerwaniu z dziewczyną, Mark włamuje się do uniwersyteckiej sieci komputerowej i tworzy stronę internetową będącą bazą studentek Harvardu. Następnie umieszcza obok siebie zdjęcia dziewcząt i zadaje użytkownikom pytanie, o to, która z nich jest atrakcyjniejsza. Strona otrzymuje nazwę Facemash i staje się niezwykle popularna wywołując jednocześnie mnóstwo kontrowersji. Mark zostaje oskarżony o celowe złamanie zabezpieczeń, pogwałcenie praw autorskich i naruszenie prywatności. Jednak to właśnie wtedy rodzi się zarys Facebooka. Wkrótce potem, Mark zakłada stronę thefacebook.com, która gości na monitorach komputerów na Harvardzie, uniwersytetów Ivy League oraz Doliny Krzemowej, a potem dosłownie w każdym zakątku świata.

05.10.2010

Kiedy Trent Reznor zobaczył film ze swoją muzyką, dostał gęsiej skórki. Wkład lidera Nine Inch Nails w dzieło Davida Finchera jest bowiem nie do przecenienia.Nie chcę powiedzieć, że bez nagrań, które Reznor przygotował z zaprzyjaźnionym producentem Atticusem Rossem "Social Network" byłby słabym filmem, na ...

Anna Szymla Megafon.pl

05.10.2010

Kiedy Trent Reznor zobaczył film ze swoją muzyką, dostał gęsiej skórki. Wkład lidera Nine Inch Nails w dzieło Davida Finchera jest bowiem nie do przecenienia.

Nie chcę powiedzieć, że bez nagrań, które Reznor przygotował z zaprzyjaźnionym producentem Atticusem Rossem "Social Network" byłby słabym filmem, na pewno jednak nie tak genialnym i przyprawiającym o dreszcze. Pierwsze dźwięki pojawiają się, gdy pewnego zimowego wieczora widz wprowadzany jest na teren akademików Harvardu. Delikatna fortepianowa kompozycja ma w sobie coś bardzo mrocznego, co daje do zrozumienia, że czekają nas wielkie emocje. Już za chwilę Mark Zuckerberg, wspomagany przez kilka osób stworzy portal społecznościowy Facebook, wyceniany dziś na 25 miliardów dolarów. By zyskać miliony wirtualnych przyjaciół Zuckerberg musiał jednak najpierw dostać kosza od dziewczyny.

Wielkość obrazu to nie tylko zasługa Finchera, Reznora oraz - nie zapominajmy - scenarzysty Aarona Sorkina, lecz w równym stopniu znakomitych kreacji aktorskich. Justin Timberlake jako kreatywny i lekkoduszny twórca Napstera jest niezwykle przekonujący. Kapitalnie spisał się też Armie Hammer w podwójnej kreacji wymuskanych bliźniaków Winklevossów. Największy klejnot to jednak bez wątpienia Jesse Eisenberg, którego Zuckerberg jest jednocześnie odpychający i pociągający - chociaż jawi się jako arogancki dupek i biegający w klapkach abnegat, każda kobieta przyzna, że nie ma w facecie nic bardziej seksownego niż inteligencja, a ta u filmowego Marka po prostu zwala z nóg.

"Social Network" nie jest filmem o fenomenie portali społecznościowych, ani portretem owładniętego internetem świata pierwszej dekady XX wieku, lecz uniwersalną opowieścią o ewolucji komunikacji i prawach, jakimi rządzi się biznes, a przede wszystkim o odwiecznej potrzebie akceptacji.

Fincher zbudował błyskotliwy, trzymający w napięciu i bardzo zabawny film. Jego siłą jest atmosfera, która zagęszcza się z każdą minutą. Klimat, który wciąga i sprawia, że czujemy, iż jesteśmy świadkami epokowego wydarzenia. Czegoś, co na zawsze zmieni jakość międzyludzkich relacji.
Anna Szymla Megafon.pl

Budżet filmu: 40000000

Przychody z biletów w USA: $96,917,897

Przychody z biletów poza USA: $127,957,621

Przychody z biletów ogólnie: $224,875,518

Szczegółowe weekendowe dane finansowe:

DataPrzychód weekendPrzychód ogólny
2011
Mar 04-06 $109,956 $96,917,897
Lut 25-27 $88,432 $96,760,021
Lut 18-20 $134,791 $96,619,124
Lut 11-13 $245,226 $96,398,570
Lut 04-06 $444,533 $96,020,437
Sty 28-30 $444,086 $95,408,473
Sty 21-23 $360,057 $94,702,149
Sty 14-16 $653,209 $94,077,470
2010
Sty 07-09 $464,543 $93,222,026
Gru 31-02 $281,088 $92,338,827
Gru 24-26 $282,025 $91,840,926
Gru 17-19 $285,193 $91,396,420
Gru 10-12 $404,456 $90,970,123
Gru 03-05 $707,153 $90,423,986
Lis 26-28 $935,677 $89,244,464
Lis 19-21 $1,770,077 $87,807,502
Lis 12-14 $3,424,860 $84,871,492
Lis 05-07 $4,515,105 $79,520,984
Paź 29-31 $7,276,972 $72,907,728
Paź 22-24 $10,317,395 $62,436,364
Paź 15-17 $15,451,991 $46,021,161
Paź 08-10 $22,445,653 $22,445,653

 Film kręcono w USA: w Andover, Bostonie, Medford (Massachusetts), Glendale, Los Angeles (Kalifornia) i Baltimore (Maryland).

 Na potrzeby filmu, Justin Timberlake zapuścił loki.