kinomaniak.pl arrow Filmy arrow Ja cię kocham, a ty z nim arrow Recenzje

Ja cię kocham, a ty z nim

Dan in Real Life

2007r.
Dan in Real Life (2007)
Rok: 2007
Gatunek: KomediaDramatRomans
Czas trwania: 98 minut
Produkcja: USA
Studio: Touchstone Pictures
Dystrybutor: Kino Świat
Strona www: http://www.daninreallife-themovie.com
FilmRank: 806
Premiera w Polsce: 05.06.2009
Premiera na świecie: 26.10.2007
Premiera DVD/Blu-Ray: 09.11.2009
Reżyseria: Peter Hedges
Scenariusz: Pierce Gardner , Peter Hedges
Społeczność o filmie Ocena: Dobry 2.8
197 głosów
1 osoba lubi ten film

Życie wdowca, Dana Burnsa (Carell), jest całkowicie poświęcone wychowaniu trzech niesfornych córek oraz pracy dla lokalnej gazety, w której redaguje rubrykę z poradami dla samotnych rodziców. Aż do chwili, gdy poznaje w księgarni Marie (Binoche). Dan jest oczarowany pierwszym spotkaniem z Marie, ale kolejne jest dla niego niczym kubeł zimnej wody – dowiaduje się, że Marie jest nową dziewczyną jego brata…

20.05.2009

Pisarz Peter Hodges znów zaliczył strzał w dziesiątkę. Po debiucie reżyserskim komediodramatem "Wizyta u April" wraca z mniej finezyjną historią, ale równie zabawną i poruszającą."Ja Cię kocham, a ty z nim" opowiada o wdowcu borykającym się z trudnościami jakie niesie za sobą wychowywanie trójki ...

Alicja Gancarz Megafon.pl

20.05.2009

Pisarz Peter Hodges znów zaliczył strzał w dziesiątkę. Po debiucie reżyserskim komediodramatem "Wizyta u April" wraca z mniej finezyjną historią, ale równie zabawną i poruszającą.

"Ja Cię kocham, a ty z nim" opowiada o wdowcu borykającym się z trudnościami jakie niesie za sobą wychowywanie trójki córek. Wyjazd na świąteczny weekend do rodziny w niczym mu nie pomaga, a wręcz przeciwnie. Spychany na margines, czuje się absolutnie nie na miejscu. Jedynym jasnym punktem wycieczki jest poznanie w księgarni pięknej i intrygującej kobiety, z którą nieoczekiwanie szybko nawiązuje doskonały kontakt. Z jakże wielkim rozczarowaniem przyjdzie mu zaakceptować fakt, iż jest ona... narzeczoną jego młodszego brata.

Przy swoim drugim filmie Hodges pracował nad scenariuszem z Pierce'em Gardnerem. Ten opowieść oparł na osobistych doświadczeniach w kontakcie z liczną rodziną. Hodges, jako autor powieści "Co gryzie Gilberta Grape'a?" i scenarzysta komedii "Był sobie chłopiec", jest niekwestionowanym specjalistą w temacie. I rzeczywiście wyciągnął z gorzko śmiesznych scenek z życia wielkiej familii, w której zawsze ktoś jest równy i równiejszy, to co najzabawniejsze i najbardziej poruszające. To podstawowa zaleta filmu. Drugim powodem dla jakiego warto obejrzeć to skromne dzieło jest odtwórca głównej roli Steve Carell. Tak, jak Hodgesowi udało się w "Wizycie u April" zobaczyć w Katie Holmes kogoś więcej niż ułożoną, grzeczną dziewczynkę, tak w "Ja cię kocham, a ty śpisz" słynny amerykański komik dostał szansę udowodnienia, iż ma potencjał na bycie kimś innym poza następcą Jima Carreya. I udało się mu to na medal. Jego rola pozbawiona głupich min i szumnej gestykulacji z jakiej zasłynął, spycha w niepamięć wszelkie inne niedoskonałości produkcji. W tym cukierkową Juliette Binoche, miejscami naiwną fabułę, a przede wszystkim mało zaskakujący finał.

"Ja Cię kocham, a ty z nim" może i nie ma szans na dostanie się do kanonu kultowych komedii romantycznych duetu Meg Ryan i Tom Hanks. Ale i nie typowy dla tego gatunku rozwój fabuły jest tu najważniejszy. To "one man show" Carella. Zaskakujący, poruszający i zabawny obraz przeciętnego faceta, któremu na chwilę wiatr przestał wiać prosto w oczy. Ku uciesze widzów, tylko na moment.
Alicja Gancarz Megafon.pl

Brak listy nagród