Powieści młodzieżowe to z pozoru idealny materiał na scenariusz filmu. Doświadczenie pokazuje, że nawet z najsłabszego, najbardziej dennego czytadła można stworzyć obraz porywający, zapadający w pamięć, a czasem wręcz dobry - wiecie, przez to duże “D”. Z drugiej strony - wiele świetnych powieści zostało okropnie spłaszczonych i zwyczajnie skrzywdzonych przez swoje kinowe adaptacje. Tym razem pod lupę bierzemy te produkcje, które skupiają się na uczuciowym życiu nastolatków - takim bardziej przyziemnym, szkolnym (na młodych ludzi pokonujących złe królowe i obalających antyutopijne rządy, przyjdzie jeszcze czas).