FILM

Krew jak czekolada (2007)

Blood and Chocolate
Inne tytuły: Blood & Chocolate

Pressbook

Vivian - młoda kobieta, która mieszka w Bukareszcie, przez całe życie ucieka przed prawdą i tajemnicą swojego rodu. Kiedy spotyka młodego Amerykanina Aidana, zakochuje się w nim, co spotyka się ze sprzeciwem rodziny. Vivian musi wybrać między miłością, a lojalnością wobec tych, którzy ją wychowali. Między Aidanem a Gabrielem (Olivier Martinez), który ma zostać jej mężem zgodnie z przepowiednią i życzeniem klanu.

Aidan jest na drodze do odkrycia tajemnicy Gabriela, który żeby chronić siebie i najbliższych urządza rytualne polowanie na Aidana.

Czy Vivian potrafi ochronić ukochanego, czy więzy krwi będą silniejsze?

Dziesięć lat temu w górach Kolorado młoda dziewczyna patrzyła, jak grupa rozwścieczonych ludzi morduje jej rodziców, chcąc poznać kryjący się w ich krwi sekret. Jej udało się uciec do lasu i zamienić w wilka, którego łowcy nie potrafili wytropić. Teraz, chociaż mieszka tysiące kilometrów dalej, Vivian Gandillon (Agnes Bruckner) nadal ucieka. Prowadząc stosunkowo spokojnie życie w Bukareszcie, spędza dnie na pracy w sklepie z czekoladą, a noce w klubach starając się unikać niebezpiecznej bandy swojego kuzyna Rafe’a (Bryan Dick), nazywanej przez niego samego „Piątką”.

Aiden (Hugh Dancy) jest młodym artystą, który przyjechał do Bukaresztu w poszukiwaniu materiałów do swojej nowej powieści graficznej opartej na mitologii loup garoux – zmiennokształtnych, których moc dowolnego przyjmowania formy ludzkiej lub wilczej, była kiedyś uważana za świętą.

Walcząc z własnymi demonami, Aiden ma nadzieję zbadać ich życie. Osiągnęli to, za czym on tęskni – transcendencję dzięki możliwości przekształcania się. Aiden nie wie jednak, że loup garoux to nie tylko prawdziwa opowieść, ale że członkowie tego tajemniczego gatunku wcale nie wymarli.

Podczas wizyty w kościele, w którym czczono niegdyś loup garoux, Aiden spotyka Vivian, zupełnie nieświadomy z kim ma do czynienia. Vivian, jako przedstawicielka rzadkiego już gatunku, żyje pod stałą ochroną i kontrolą Gabriela (Oliver Martinez), wpływowego i charyzmatycznego przywódcy jednej z ostatnich grup loup garoux.

Po krótkim spotkaniu w kościele Aiden nie może wyrzucić Vivian ze swoich myśli, jej też trudno o nim zapomnieć. Coś zaczyna ich łączyć, jednak dziewczyna nie może sobie pozwolić na wyznanie mu prawdy o sobie. Żyje w strachu, że to się kiedyś wyda – jeśli dziewczyna będzie krwawić, jej oczy zdradzą, że jest loup garoux. Co gorsza, jej droga życiowa i to, w kim powinna się zakochać, zostało już dawno ustalone. Żeby zapobiec wyginięciu gatunku, Gabriel dba, aby klan przestrzegał ścisłych praw. Jednym z nich jest to, że co siedem lat bierze sobie nową narzeczoną, a według proroctwa Vivian ma być jego następną kobietą.

Inne prawo mówi, że ród musi polować wspólnie albo wcale. To kluczowa sprawa dla ich przetrwania. Przepędzeni z każdego kontynentu trafili do Bukaresztu – gdzie, wedle opowieści, żył niegdyś pewien węgierski książę o krwi loup garoux – i tu znaleźli schronienie. W czasie pełni księżyca, zbierają się w okolicach miasta. Choć wilki zostały zdziesiątkowane przez człowieka, w tę noc polowania, mogą być znów tym, kim naprawdę są – łowcami. Polują wszyscy razem na jednego człowieka. Jeśli ich ofiara zdoła uciec na drugą stronę rzeki, przeżyje. Jednak nigdy dotąd się to nikomu nie udało.

Chociaż Vivian przysięgła nie zabijać, jest w niej tyle samo zwierzęcia, co człowieka, a jej miłość do Aidena zagraża grupie wilków, które ją ocaliły. One czekają na noc, w czasie której Aiden ma stać się ich zdobyczą.

Pełnia już blisko…

„Pełen strachu biegałem w tę i we w tę. W ustach miałem smak krwi i czekolady – jeden równie nienawistny, jak drugi.”

Herman Hesse „Wilk stepowy”

Wilkołaki znane były pod różnymi nazwami – zmiennokształtni, sukuby, demony… albo loup garoux. Mity o nich zaczęły powstawać już z chwilą narodzin cywilizacji. Opowieści o wilkołakach i zmiennokształtnych towarzyszyły historiom o zaginięciach, morderstwach, przemocy i śmierci. „Wyrażają one strach przed nieznanym.” – opowiada reżyser, Katja von Garnier. „Albo mówią o czymś więcej – o strachu przed nieznanym, które żyje pośród tego, co nam znane. O ukrytym drapieżcy żyjącym pośród ludzi, o zwierzęciu ukrytym w człowieku.”

„Wydaje mi się, że wszyscy są nimi zafascynowani.” – mówi jeden z aktorów, Bryan Dick. „Chyba nie ma na świecie osoby, która nigdy nie oglądała filmu o wilkołakach, albo nie interesowała się historiami o zmiennokształtnych i opowieściami o nocnym świecie. To przemawia do ludzi i jest bardzo seksowne.”

„Jeśli prześledzić większość mitów, zwłaszcza tych, które uważamy za horrory – o wilkołakach, wampirach – to wyrażają one myśl, że właściwie wszyscy mamy w sobie jakiegoś potwora, coś, co nie pasuje do cywilizowanego świata.” – dodaje Hugh Dancy.

Fabuła „Krew jak czekolada” bazuje na tym pomyśle przedstawiając go poprzez historię miłosną. „Tak naprawdę chodzi o tych ludzi, którzy próbują się dopasować do współczesnego, cywilizowanego świata i przetrwać w nim.” – opowiada Agnes Bruckner. „Mam nadzieję, że nie zepsuliśmy tych dawnych mitów. My tylko nieco je zmieniliśmy i pokazaliśmy w nowy sposób.”

Bruckner gra w filmie Vivian Gandillon, zdecydowaną młodą kobietę, która, jak mówi aktorka: „pochodzi z długiej linii przywódców”. „Jej grupa ma wobec niej plany, ale jej krew buntuje się, mówi, żeby nie szła tą drogą. Ona żyje pośród nich dla bezpieczeństwa i dlatego, że przygarnęli ją po tym, jak wymordowano jej rodzinę, ale tak naprawdę nie jest jedną z nich.”

Tej grupie loup garoux przewodzi Gabriel. Będąc na skraju wyginięcia, wilkołaki muszą trzymać się razem i starać się, aby ludzie ich nie odkryli. „Gabriel dba o to, żeby mogli przetrwać i żeby grupa trzymała się razem.” – opowiada producent, Hawk Koch. „On widział, co stało się z tymi, którzy zostali wykryci - jak rodzice Vivian, gdy po przeniesieniu się do Kolorado zostali odnalezieni i zamordowani przez ludzi, którzy odkryli ich tożsamość. Gabriel zrobi wszystko co w jego mocy, żeby zapewnić przetrwanie grupie loup garoux żyjących w Rumunii.”

Vivian ma zostać zaślubiona Gabrielowi, kiedy ten zauważa, jak bardzo ona chce odłączyć się od grupy. „Ona nie jest jedną z nich.” – mówi Oliver Martinez. „Nasza grupa ją wychowała, ale ona do nas tak naprawdę nie należy. Ona uważa, że nie należy do żadnej grupy społecznej. Jest wolna. Gabriel wie, że jeśli Vivian odejdzie, to będzie początek końca. Zacznie się anarchia, a jej postępowanie stanie się przykładem, który zagrozi jedności utrzymującej ich przy życiu.”

Zgodnie ze zwyczajem, co siedem lat przywódca grupy wybiera sobie nową kobietę. Tym razem Gabriel wybiera Vivian. „Ona reprezentuje nowe spojrzenie na reguły i tradycje rządzące naszą społecznością, a mój bohater trzyma się tradycji, bo uważa, że to jedyny sposób, żeby mogli przetrwać.” – wyjaśnia Martinez. „Gabriel sądzi, że ona zdradza ich sprawę opierając się. On prezentuje stary pogląd. Uważa, że loup garoux muszą zabijać, albo same zginą.”

Vivian mieszka z ciotką Astrid (Katja Reimann), jedną z byłych kobiet Gabriela, która nadal ma złamane serce po tym, jak Gabriel ją zostawił. „Reguły tej grupy nie zawsze są w porządku.” – mówi aktorka. Przykładem tego jest sama Astrid, która urodziła Gabrielowi syna – Rafe’a (Bryan Dick). Chociaż Vivian zmuszona jest żyć pośród nich, gardzi Rafem i jego przyjaciółmi. „Piątka” bezustannie łamie jedną z kardynalnych zasad grupy: „polować razem, albo wcale”.

Bryan Dick mówi: „Piątka to nowe pokolenie wilkołaków, nie przejmujące się starymi zasadami. Oni je naginają, a Rafe całkowicie łamie. O tym właściwie opowiada film. O społeczności wygnańców, która stara się żyć razem i zachować jakiś wewnętrzny kodeks postępowania, ale nie bardzo jej to wychodzi.”

Raz w miesiącu Gabriel pozwala grupie na zabicie człowieka, ubierając to w formę rytualnego polowania. Vivian uczestniczy w tym obrzędzie, ale nie zabija. „Nie chodzi jej o zabijanie.” – wspomina aktorka. „Ją pociąga sam bieg, a ta potrzeba ujawnia się zwłaszcza, gdy jest w skórze wilka. To zawsze w niej tkwi i uwielbią tę swoją stronę, ale nie chce jej okazywać w codziennym życiu.”

„Vivian odrzuca, opiera się zwierzęcej części swojej osobowości.” – dodaje reżyserka. „Nie podoba jej się wewnętrzny kodeks loup garoux oparty na nienawiści i zemście.”

Niespodziewane spotkanie Vivian z młodym amerykańskim artystą Aidenem miesza plany Gabriela. Zafascynowany legendami o loup garoux chłopak, przyjechał do Bukaresztu, żeby sprawdzić te opowieści u ich źródła. „Vivian zaskoczona jest pełnym pasji podejściem Aidena do wilków i loup garoux.” – opowiada reżyserka.

Chociaż pochodzą z bardzo różnych środowisk, Vivian i Aiden mają ze sobą coś wspólnego - oboje uciekają przed oczekiwaniami, jakie stawia im rodzina. „Aiden ucieka przed czymś podobnie jak Vivian.” – mówi Hugh Dancy. „Ona miała tragiczną przeszłość – jej rodzina zginęła – a teraz nie jest jej dobrze w grupie, w które żyje. On także przed czymś ucieka. Ma wiele tajemnic i sekretów, których nie wyjawia.”

„Vivian dochodzi w swoim życiu do punktu, w którym chce być człowiekiem, ale jednak nadal lubi swoją wilczą część natury, chociaż bez wiążącej się z nią przemocy.” – opowiada Agnes Bruckner. „Kiedy spotyka Aidena, widzi w nim siebie – tę część, którą naprawdę kocha. To ją w nim pociąga.”

Kiedy Gabriel dowiaduje się o miłości Vivian do człowieka, co jest w jego oczach zdradą grupy, nakazuje Rafe’owi, żeby zmusił Aidana do opuszczenia Bukaresztu i zostawienia Vivian. Mimo nadnaturalnych zdolności Rafe’a, Aiden jest w stanie poradzić sobie z grupa loup garoux. „Może i jest artystą, ale kiedy rzuca się na niego wilk, umie o siebie zadbać.” – mówi Dancy.

Jednak opór chłopaka jeszcze bardziej rozwściecza Gabriela. „Vivian wie, że cokolwiek przyniesie ich miłość, nie potrwa to długo.” – opowiada Agnes Bruckner. „Każda chwila, którą Aiden spędza z nią, nie tylko wywołuje coraz większy chaos w grupie, ale też naraża życie ich obojga.”

Producenci Tom Rosenberg i Gary Lucchesi poprosili uznanego scenarzystę Ehrena Krugera („Krąg”), żeby adaptował na potrzeby filmu powieść „Krew jak czekolada”. Do współpracy zaproszona została też młoda niemiecka reżyserka Katja von Garnier („Bandytki”), do której wrażliwości idealnie pasowała opowieść o niemożliwej do spełnienia miłości w podziemnym świecie Bukaresztu. „To historia o dwojgu ludzi, którzy walczą, żeby być razem. Bardzo podobnie do Romea i Julii, tylko że nasza Julia należy do grupy ludzi zwanych zmiennokształtnymi, umiejących przemieniać się w wilki.” – opowiada von Garnier. „Przemówiła do mnie ta opowieść o prastarej, niegdyś kwitnącej kulturze, która jest na pograniczu wyginięcia, ponieważ polują na nią ludzie. Innym czynnikiem, który przyciągnął mnie do tej pracy, była możliwość pracy z wilkami.”

Weteran produkcji, Hawk Koch, dawny znajomy Lucchesiego, był następną osobą, która dołączyła do projektu. On także uznał, że ta historia bardzo pasuje do wrażliwości von Garnier. „Katja ma pasję i uwielbia wilki, co daje jej zupełnie wyjątkowe spojrzenie na tę opowieść.” – mówi producent. „Ona wierzy w taką transformację i w to duchowe miejsce, w które ma zabrać nas ten film.”

Reżyserka od razu zaprzyjaźniła się z zespołem filmowym. „Jedną z wielu zalet Hawka jako producenta jest to, że umie znaleźć równowagę między wizją artystyczną, a wymogami produkcji.” – mówi reżyserka. „Ma tę moc i bardzo cieszę się, że go tu mam. Świetnie nam się razem pracowało.”

Filmowcy postanowili w roli Vivian obsadzić młodą amerykańską aktorkę Agnes Bruckner, która potrafiła pokazać „łagodniejszą stronę” tej legendy o wilkołakach. „Myślę, że cudownie jest moc pokazać ten aspekt legendy.” – mówi Bruckner. „Wilkołaki są zawsze uznawane za przerażające stworzenia, ale ten film pokaże, że mają też inną naturę. Wilki nie są z natury złe – podobnie nie są źli loup garoux.”

Młoda aktorka zaimponowała reżyserce wrażliwością ukrytą pod twardą skorupą. „Jest w niej więcej mądrości, niż wskazywałby jej wiek.” – mówi von Garnier. „Doskonale rozumiała tę rolę. Kiedy kręciliśmy, aż przyjemnie się patrzyło, że zawsze w zbliżeniu miała coś ciekawego do pokazania. Nawet po dziesięciu godzinach pracy, nadal miała na podorędziu coś, co umiała przekazać w scenie. Jest bardzo utalentowana.”

Brytyjski aktor Hugh Dancy przyjął rolę Aidena, człowieka pragnącego poznać tajemną społeczność wilkołaków. „W każdej historii miłosnej przyciąga chemia między dwójka głównych bohaterów.” – mówi Katja von Garnier. „Mieliśmy szczęście, bo między Agnes a Hugh było wiele chemii. Hugh wzbogacił postać Aidena dzięki swoim uzdolnieniom, głębi i inteligencji.”

Twórcy filmu uznali, że obsadzenie Oliviera Martineza w roli Gabriela będzie doskonałym dopełnieniem miłosnego trójkąta, jaki tworzy się w filmie. Już po pierwszym spotkaniu Gary Lucchesi, von Garnier i ten znany francuski aktor zdawali się idealnie zgrani. Martinez wspomina: „Dla mnie od początku było oczywiste, że ten projekt okaże się bardzo interesujący.”

„Olivier jest jak wilk.” – mówi reżyserka. „Wygląda jak wilk i ma wilczą duszę. To było dobrze widoczne, kiedy ja i Gary się z nim spotkaliśmy. Te cechy bardzo pomogły nam przy tworzeniu filmu. Szybko zdaliśmy sobie sprawę, że to jedyny aktor, jakiego wyobrażamy sobie w roli przywódcy grupy loup garoux.”

Katja von Garnier uważa, że „Krew jak czekolada” to opowieść miłosna owinięta w powłoczkę thrillera. „Chociaż w filmie są przerażające sceny, to nie jest typowy horror.” – mówi reżyserka. „W filmach o wilkołakach ich możliwość przemiany pokazywana jest często jako przekleństwo. W naszym filmie ta transformacja to rodzaj wyzwolenia, coś pięknego i naturalnego. Efektem przemiany jest zresztą prawdziwy wilk, nie jakaś fikcyjna bestia.”

Martinez opowiada: „To jest, a jednocześnie nie jest film o wilkołakach. Opowiada o miłości, naturze – czym jest relacja między naturą i cywilizacją i czy mogą one współistnieć. Na razie wydaje się to raczej niemożliwe.”

Czy uznać to za próbę manifestacji dualizmu ludzkiej natury, czy za potrzebę wiary, że istnieje coś jeszcze, prócz naszego codziennego ja, fascynacja wilkołakami i wilkami narasta od wieków i ujawnia się w różnych formach od wczesnego paleolitu, aż po współczesne horrory i komiksy. Wiele z tych legend wzięło swoje korzenie z Rumunii, a ich istnienie widać w sztuce i architekturze tego kraju. Twórcy filmu uznali, że idealnym miejscem do nakręcenia „Krwi jak czekolada” będzie Bukareszt.

Robiąc zdjęcia w plenerach, w mieście i jego okolicach, zespół filmowców mógł dobrze pokazać wyjątkowe połączenie współczesnego i starego stylu architektonicznego miasta, a także wykorzystać wspaniałe okoliczne plenery. „Doskonale kręciło się w Bukareszcie.” – wspomina Hugh Dancy. „Stał się jeszcze jednym z bohaterów tego filmu. Byliśmy w luksusowej sytuacji mogąc filmować miasto tu i teraz, zamiast kręcić w jakimś innym miejscu nie korzystając z bogatej historii Bukaresztu. To ciekawe, że tak wiele legend o wilkołakach pochodzi właśnie z tej części świata.”

Od chwili powstania projektu, twórcy filmu starali się uniknąć jednoznacznie negatywnego pokazywania loup garoux i nie wpaść w typowe pułapki jakie czyhają podczas tworzenia typowego horroru. „Uważałam, że ważne jest, żebyśmy zerwali z banalnym wyobrażeniem wielkiego złego wilka.” – mówi von Garnier. „Wilkom zrobiono okropną reklamę. Uważa się je za krwiożercze potwory, a w rzeczywistości są zupełnie inne. To nieśmiałe i inteligentne stworzenia. Są pełne wdzięku. Ważne było dla mnie, żeby nie pokazać loup garoux w negatywnym świetle.”

Reżyserka zdecydowała, że grupa zmiennokształtnych będzie przekształcała się w prawdziwe wilki, a nie w komputerowo wygenerowane stwory. „Doszłam do wniosku, że lepiej będzie filmować prawdziwe wilki.” – opowiada. „Napełniają film taką atmosferą, jakiej nigdy nie osiągnęlibyśmy pokazując efekty komputerowe. One są czymś, czego nie da się po prostu przyoblec w cyfrową formę.”

Kochowi spodobał się pomysł wprowadzenia świata natury do opowieści o zjawiskach nadnaturalnych. „To nie jest film pełen efektów specjalnych.” – mówi producent. „Odrobina ich pokazywana jest podczas transformacji, ale to prawdziwi ludzie zastępowani przez prawdziwe wilki. Wilki same w sobie są efektowne.”

Jednym z najistotniejszych elementów przygotowań do procesu transformacji było zatrudnienie węgierskiego tresera wilków Zoltana Horkaia wraz z jego wilkami. Reżyserka opowiada: „Zoltan jest niesamowity – to niezwykły człowiek i niezwykle utalentowany treser.”

Katja van Garnier niezłomnie uważała, że wilki, co jest podstawą dla całej opowieści, należy traktować z godnością. To czyniło Horkaia idealnym współpracownikiem. „Zoltan „motywuje” swoje wilki, a efekty tego są niesamowite.” – mówi reżyserka. „W jego relacji ze zwierzętami jest bardzo wiele miłości. Nie zapomnę chwili, kiedy po raz pierwszy stanęłam naprzeciw wilków, a on zawył i wataha 25 wilków odpowiedziała mu wyciem. To było niesamowite doświadczenie.”

Żeby przygotować się do ról członków grupy loup garoux i do fizycznego wyzwania, jakim były dla nich sceny przemiany, aktorzy nie tylko zawieszeni w uprzężach intensywnie trenowali z kaskaderami, którym przewodzili Gary Powell i Franklin Hanson, ale także wyjechali na „wilczy obóz”, gdzie poznali wilki, a Horkai zapoznał ich z głównymi cechami charakteru swoich podopiecznych.

Dancy sam nie gra w „Krwi jak czekolada” wilka, ale przez większość filmu jego bohatera ściga wilcza banda. „Chociaż nie musiałem się przygotowywać do roli wilka, wiele czasu spędzałem pracując i bawiąc się z tymi zwierzętami.” – wspomina aktor. „Kiedy wilk ma skoczyć z dwumetrowej platformy niemal wprost na twoją głowę, trzeba sporo czasu, żeby oswoić się z tą myślą.”

„Kiedy zaczęliśmy pracę, niektórzy aktorzy byli zaciekawieni, a inni się bali.” - opowiada Zoltan Horkai. „Nie wiedzieli, co ich czeka, ale kiedy nasza wilczyca Maya po raz pierwszy z radością skoczyła na Oliviera Martineza, a potem na Hugh Dancy’ego, byli bardzo szczęśliwi. Było widać, że naprawdę świetnie się bawią. Dla nich to nie była zwykła praca, to było coś zupełnie nowego.”

„Ten film wymagał ogromnych umiejętności, nie tylko aktorskich.” – mówi Koch. „Wszyscy aktorzy musieli być doskonale przygotowani fizycznie.”

Za radą autora zdjęć, Brendana Galviba, Katja von Garnier czerpała też inspirację z pochodzącej z Francji dyscypliny sportu zwanej „Free running”. Polega ona na biegu przed siebie możliwie jak najszybciej i najprostszą drogą, i omijaniu ewentualnych przeszkód skacząc po nich, przeskakując je, lub wspinając się po nich. „We free runningu jest ta elegancja ruchów, która bardzo pasowała do osób mających moc przemieniania się w wilki.” – mówi reżyserka. „Ta technika okazała się bardzo ciekawa i efektownie pokazywała szybkość i zwinność ruchów. Zatrudniliśmy nawet do ekipy aktorskiej jednego z naszych czołowych free runnerów (Johna „Kirby’ego” Kerna, który gra Finna), żeby został jednym z członków grupy wilków.”

Twórcy filmu zwrócili się do specjalisty od efektów specjalnych z londyńskiego studia Framestore, Thomasa Tannenbergera, żeby wcielił w życie pomysł reżyserki transformacji ludzi w wilki, który nazwała „przeniesieniem wiary”. „Katja wyobrażała sobie zmianę loup garoux nie tylko jako fizyczną, ale też psychiczną.” – mówi Hugh Dancy. „A największym „przeniesieniem wiary” w tym filmie jest uznanie przez Vivian i Aidena, że mogą być razem.”

„Potrzebowaliśmy jakiegoś elementu, który pokazywałby, że transformacja wymaga nie tylko energii fizycznej, ale też wysiłku umysłowego.” – objaśnia Tannenberger. „Po kilku tygodniach wymyśliliśmy zmianę – ruch w przestrzeni, który jest przeniesieniem z jednego wymiaru w drugi – z człowieka w wilka.”

Twórcy filmu opracowali kilka innowacyjnych rozwiązań technicznych, pośród których znalazła się najszybsza na świecie zdalnie kontrolowana prowadnica kamery, poruszająca się po osiemdziesięciometrowej trasie, co umożliwiało podążanie za wilkami, kiedy biegały i skakały w scenach leśnych. „Pozwoliło nam to też idealnie powtarzać ruch kamery, co było bardzo istotne, bo mogliśmy ustawić aktorów i kaskaderów dokładnie w tym miejscu, gdzie chwilę wcześniej pokazywane były wilki, dzięki czemu przemiana wyglądała jednorodnie, naturalnie i realistycznie.” – wyjaśnia Tannenberger.

„Połączenie strategii i scenografii, żeby osiągnąć poruszający efekt pokazujący biegnących przez coś, co zdaje się wielkim lasem, ludzi przekształcających się nagle w wilki, wymagało, oczywiście, wspólnych wysiłków.” – mówi Tannenberger.

Ludzie i wilki musieli znajdować się dokładnie w tych samych miejscach, żeby ekipa zajmująca się efektami specjalnymi mogła to połączyć w jednorodną transformację. „Część transformacji musi być pokazana na aktorze, a resztę musi być widać na wilku.” – mówi Hawk Koch. „Aktorów można ustawić w odpowiednich miejscach, ale w przypadku wilków nie jest to już takie łatwe.”

Technika i prowadnice kamer używane przez filmowców, pozwoliły im na pewną elastyczność, nawet przy uwzględnieniu charakteru zmian poszczególnych osobników. Odpowiedzialny za efekty specjalne Nick Allder wybrał prowadnice kamer w odpowiednim celu. „Umożliwiły nam one zamontować i poruszać kamerę pod sufitem w studiach, dlatego mogliśmy śledzić akcję z góry.” – opowiada Tannenberger.

Twórcy filmu bardzo starali się stworzyć na planie bezpieczne warunki dla wilków, a także dla aktorów i ekipy. W efekcie przed Phippsem stanęło wielkie wyzwanie – musiał w studiach MediaPro stworzyć kilka dekoracji naturalistycznie odtwarzających lasy razem z płynącym w nich potokiem i rzeką. Podjął się on wraz ze swoja ekipą tego zadania i wypełnił studia dwu tysiącami metrów kwadratowych ziemi, 50-60 prawdziwymi drzewami zasadzonymi pośród innych zrobionych z polistyrenu i włókna szklanego. Las tak przypominał naturalne rumuńskie puszcze, że wkrótce zasiedliły go prawdziwe komary, jaszczurki, a nawet pewna sowa. Scenograf wspomina: „Kiedy pierwszy raz prezentowaliśmy nasze dekoracje, zauważyłem, że pośród koron drzew lata sowa. Katja spojrzała w górę, zobaczyła sowę i powiedziała: „Kelvin, to naprawdę dobry znak. Będzie nam się doskonale kręciło na tym planie.”

Kiedy stworzone już zostały dekoracje wraz z potokiem i rzekami, Phipps współpracował z nadzorującym efekty specjalne Nickiem Allderem przy tworzeniu mechaniki, systemu opływu wody, systemu pomp, filtrów i wszystkiego, co dzięki ogromnym ilościom wody nada planowi realistycznego wyglądu.

Zespół filmowców już wcześniej przygotował wizualizację ich filmowego świata budując modele w niewielkiej skali. „Można skierować obiektyw na modele i zobaczyć, jak będziemy kręcić w prawdziwym planie i co znajdzie się w każdym ujęciu.” – wyjaśnia Phipps. „Taki sposób pracy okazał się nadzwyczaj przydatny z powodu ogromnej ilości scen biegania. Każdy wiedział, co ma robić – i kaskaderzy, i kamerzyści, i oświetleniowcy, i nawet aktorzy.”

Mająca na swoim koncie bardzo wiele ról w telewizji i na dużym ekranie AGNES BRUCKNER (Vivian Gandillon), została zauważona doskonałych recenzjach za rolę w niezależnym filmie „Blue Car”, który po raz pierwszy pokazano na festiwalu w Sundance w 2002 roku. Aktorka otrzymała za tę kreację nagrodę za najlepszą rolę kobiecą. Agnes Bruckner otrzymała też wyróżnienie Sho West Kobieca Gwiazda Jutra.

Niedawno można było oglądać ją u boku Nicka Nolte, Amy Smart i Scotta Mechlowicza w dramacie „Peaceful Warrior”. Inne ostatnie projekty Bruckner to thriller „The Wood”, „Królestwo Niebieskie”, gdzie zagrają również Bill Paxton i Orlando Bloom, oraz „Niełatwa miłość” z Valem Kilmerem. Aktorkę można było oglądać także między innymi w „Domu Glassów”, „Podejrzanej”, „Śmiertelnej wyliczance”. Na małym ekranie występowała w często nagradzanym serialu „24 godziny”, a także pojawiła się w „Modzie na sukces”, serialowej wersji „Ściganego”, czy popularnym „Dotyku anioła”.

OLIVER MARTINEZ (Gabriel) jest absolwentem francuskiego Conservatoire National Superieur d'Art Dramatique. Występuje zarówno na małym i dużym ekranie, jak i na deskach teatralnych. Niedawno zagrał w thrillerze reżyserowanym przez D.J. Caruso „Złodziej życia” obok Angeliny Jolie, Ethana Hawka i Kiefera Sutherlanda. Martinez przyciągnął uwagę rolą kochanka Diane Lane w filmie Adriana Lyne’a „Niewierna”. Zagrał też w „S.W.A.T” obok Samuela L. Jacksona, Collina Farrella i Michella Rodrigueza. Dostrzeżono też kreację Martineza w nowej ekranizacji powieści Tennessee Williamsa „Rzymska wiosna pani Stone”. Aktor zagrał tu rolę włoskiego żigolo Paola partnerując Anne Bancroft i Hellen Mirren.

Przełomową kreacją dla pochodzącego z Francji aktora była rola oficera kawalerii, który zakochuje się w zamężnej kobiecie (Juliette Binoche) w dobrze przyjętym „Huzarze” Jeana-Paula Rappenau. Inne ważne dla kariery Martineza role to między innymi występy w „Zanim zapadnie noc” Juliana Schnabela, „Mój mężczyzna”, „Pokojówka z Titanica”, oraz „Pogromca byków”.

Aktor zadebiutował na dużym ekranie w 1992 w „IP5” Jacquesa Beineixa z Yvesem Montandem w roli głównej. W 1994 roku został uhonorowany nagrodą Cezara dla najbardziej obiecującego młodego aktora za kreację w filmie Bertranda Bliera „1,2,3 Soleil” z Marcello Mastroiannim.

Brytyjski aktor HUGH DANCY (Aiden Galvin) wystąpił niedawno u boku Helen Mirren i Jeremy’ego Ironsa w telewizyjnym filmie „Elżbieta I”. Można go też było ostatnio oglądać w „Nagim instynkcie 2” z Sharon Stone, czy w roli Galahada w „Królu Arturze” obok Clive’a Owena i Keiry Knightley. Zagrał również w „Klubie Jane Austin”, „Shooting Dogs” oraz w baśni „Ella zaklęta”. W wiekszych rolach można go było zobaczyć także w „Słowniku snów” z Jessicą Albą, a także w thrillerze „8 dni”, gdzie wystąpił z Melanie Griffith. Pojawił się też w „Helikopterze w ogniu” Ridley’a Scotta.

Po ukończeniu Oxfordu, gdzie zdobył dyplom w dziedzinie literatury angielskiej, Dancy wyjechał do Londynu, żeby rozpocząć karierę aktorską. Na duży ekran trafił w 1998 roku po zauważeniu go w gościnnych występach w kilku popularnych brytyjskich serialach.

„Krew jak czekolada” to trzeci film, który KATJA RIEMANN (Astrid) nakręciła z reżyserką Katją von Garnier, po „Abgeshminkt!” i „Bandytach”. Znana doskonale widowni niemieckiej, ale też międzynarodowej, z licznych ról telewizyjnych i kinowych (między innymi w „Odlotowym sekstecie”, czy filmie „Mężczyzna, przedmiot pożądania”) aktorka jest też autorką poczytnych książek dla dzieci. Mieszka w Berlinie.

BRYAN DICK (Rafe) zagrał jak dotąd pomniejsze role w kilku filmach, między innymi „Pan i władca: Na krańcu świata” z Russellem Crowe i „Być jak Stanley Kubrick” z Johnem Malkovichem. Poprzednio znany był głównie z licznych występów w popularnych brytyjskich filmach i serialach telewizyjnych. Kariera aktora rozpoczęła się na deskach scenicznych. Jest absolwentem London Academy of Music and Dramatic Art.

KATJA VON GARNIER (reżyseria) urodziła się w Wiesbaden w Niemczech. Jest absolwentką prestiżowej monachijskiej Akademii Filmu i Telewizji. W 1991 roku reżyserkę poproszono o zaprezentowanie krótkometrażowego filmu na First Inter­na­tio­nal Fe­sti­val of Cinema Stu­dents w Tokio. Obraz „Lautlos” został zakupiony przez wytwórnie IA Entertainment i Columbia TriStar Germany, a także przez kilka kanałów telewizyjnych. Był także prezentowany na licznych festiwalach, w tym w Monachium i Edynburgu.

Nakręcony w 1993 roku „Abgeschminkt!” miał budżet jedynie 50 tysięcy dolarów, a jednak stał się hitem kinowym, pozostając w pierwszej dziesiątce niemieckiego box office’u przez 20 kolejnych tygodni. Zakupiono go też do dystrybucji w 27 krajach. Reżyserka otrzymała kilka nagród.

Następnym wielkim fabularnym sukcesem von Garnier były „Bandytki” prezentowane na festiwalach filmowych na całym świecie – między innymi w Toronto, San Francisco, San Sebastian i w Hong Kongu. Ścieżka dźwiękowa do filmu została ogłoszona najlepszym soundtrackiem w historii niemieckiego kina. Daily Variety nazwało von Garnier jedną z dziesięciu najlepszych niezależnych reżyserek 1998 roku.

Przed obrazem „Krew jak czekolada” Katja von Garnier wyreżyserowała doskonale przyjęty film „Niezłomne” z Hilary Swank, Frances O’Connor i Angelicą Huston.

BRENDAN GALVIN (zdjęcia) zaczął karierę od pracy operatora na planie teledysków i reklam. Pierwszy film fabularny Galvina to czarna komedia „Rat” Steve’a Barona. Przełomem w karierze operatora okazał się reżyserski debiut Johna Moora „Za linią wroga” z Genem Hackmanem i Owenem Wilsonem. Pracował także przy „Veronice Guerin” Joela Schumachera, „Thunderbirds” i „Locie Feniksa”.

KEVIN PHIPPS (scenografia) rozpoczął pracę w branży filmowej jako rekwizytor przy „Powrocie Jedi”. Szybko awansując w strukturze filmowców zajmujących się scenografią, był członkiem wielu zespołów odpowiadających za wizualną stronę wielkich produkcji kinowych. Pracował między innymi przy tworzeniu wielkich kinowych produkcji: „1492: Wyprawa do raju” Ridley’a Scotta, „Oczy szeroko zamknięte” Stanley’a Kubricka, „Piąty element” Luca Bessona, „Diuna” Davida Lyncha, „Troja” Wolfganga Petersena, „Aleksander” Olivera Stone’a czy „Underworld” Lena Wisemana.

Phipps przez wiele lat współpracował z Timem Burtonem, pomagając mu budować jego niesamowite plastycznie wizje w „Batmanie”, „Jeźdźcu bez głowy”, „Planecie małp” i ostatnio „Charliem i fabryce czekolady”.

Scenograf otrzymał nominację do nagrody Emmy za serial „Kompania braci”. Zdobył też nagrodę Association of Motion Pictures and Television Art Directors za scenografię do filmu “Jeździec bez głowy”.

Więcej o filmie: