FILM

Sława (2009)

Fame

Pressbook

Opowieść o grupie studentów prestiżowej nowojorskiej akademii sztuki, których życie wypełnia przemożne pragnienie, by odmienić los i zrobić prawdziwą karierę. Morderczy trening, ulotne marzenia, miłość i pasja stanowią tło dla popisów muzycznych i tanecznych. Ile nasi bohaterowie są w stanie poświęcić dla tytułowej sławy? Jak wysoką cenę są gotowi zapłacić? „Fame” jest współczesną wersją legendarnego, nagrodzonego dwoma Oskarami, klasycznego już musicalu Alana Parkera z 1980 roku, który wskazał zapomnianemu nieco gatunkowi nowe drogi. Wiele późniejszych filmów muzycznych odwoływało się właśnie do utworu Parkera.

W 1980 roku filmowy musical „Fame” (DVD: „Sława”) w reżyserii Alana Parkera zdobył dwa Oscary: za oryginalną muzykę (Michael Gore) i oryginalną piosenkę „Fame” (muzyka: Michael Gore, słowa: Dean Pitchford), w wykonaniu Irene Cara, oraz cztery inne nominacje. Krytyka przyjęła film z entuzjazmem, uznając, że to nowe słowo w dziedzinie filmowego musicalu. Realistyczną akcję ściśle połączono z muzyką i tańcem. To był wielki sukces!

Wkrótce nakręcono popularny serial telewizyjny (136 odcinków w latach 1982–1987). Kolejna seria oparta na tym pomyśle, „Fame L.A.” (21 odcinków), powstała w latach 1997–1998. Był też telewizyjny reality show zainspirowany „Sławą”, wystawiono ponadto broadwayowski musical. Natomiast musical z londyńskiego West Endu grano bez przerwy przez dziesięć lat. Wielką popularnością cieszyły się także liczne przedstawienia objazdowe. Właściwie więc tylko kwestią czasu była realizacja hollywoodzkiego remake’u filmu.

– Byłem wielkim fanem oryginalnego filmu, ale trzeba zdać sobie sprawę, że przez ostatnie dwadzieścia pięć lat natura sławy i sposoby jej zdobywania zmieniły się radykalnie, wręcz dramatycznie – mówił producent Tom Rosenberg. – Pragnęliśmy zastosować podobny przedział czasowy, opowiadając o zmaganiach naszych bohaterów – to są znowu cztery lata nauki w High School of Performing Arts. Ale w żadnym wypadku nie chcieliśmy kopiować oryginału. Mieliśmy zamiar stworzyć postaci świeże i na wskroś współczesne. Poruszyliśmy też kwestię prawdziwej ciężkiej pracy i talentu, które zderzają się dziś często z „natychmiastowym” medialnym sukcesem, któremu brak solidnych podstaw. W czasach, gdy powstawał film Parkera, natura sławy i sukcesu była o wiele mocniej powiązana z wielkim wysiłkiem. Tak nadal jest, ale pomysł, by zostać celebrytem bez jakiegokolwiek talentu, jest również wielce popularny. To droga na skróty. Niemal każdy, kto posiada własną stronę w sieci, jest „sławny”, a każdy gość z kamerą cyfrową to potencjalny filmowiec.

Producenci wybrali na reżysera filmu Kevina Tancharoena, który, ich zdaniem, zdolny był zapewnić nowej wersji „Fame” współczesny szlif i energię. Sam był uczestnikiem wielu castingów i doświadczył ostrej konkurencji, podobnej do tej ukazanej w filmie. Producent Gary Lucchesi tak wspominał sposób, w jaki zatrudniono dwudziestoczteroletniego reżysera: – W ten piątkowy wieczór przesłuchiwaliśmy jakichś 30, 40 reżyserów, ale żaden nie wydawał nam się odpowiedni. Kevin usiadł z nami i zaczął opowiadać o swej pracy. Był choreografem, spotkał Britney Spears i skończyło się na tym, że został reżyserem całej jej światowej trasy koncertowej. Tancharoen pracował także z bardzo popularnym boysbandem N‘Sync oraz z Madonną. – Rozmawialiśmy także o jego współpracy z Jennifer Lopez przy telewizyjnym show „Dancelife”, który gwiazda produkowała oraz o tym, jak kręcił z The Pussycat Dolls. Spytaliśmy go także, skąd pochodzi. Wychował się w Los Angeles, w środowisku filmowym, ale nie należy do uprzywilejowanej „elity”, lecz do grupy bardzo odpowiedzialnych i bardzo pracowitych ludzi.

Zaintrygowany tą rozmową Lucchesi poprosił młodego reżysera, by przesłał mu wszystko, co do tej pory wyreżyserował. Lucchesi i Rosebenerg byli pod dużym wrażeniem jego prac. Spodobała im się nie tylko pełna inwencji choreografia, ale i wielce, ich zdaniem, profesjonalna reżyseria scen dramatycznych. Tancharoen miał już kontrakt w kieszeni. Przyznał, że uczestnictwo w tym projekcie to spełnienie jego marzeń. – Zanim zostałem choreografem, byłem tancerzem. Wszystko zaczęło się w dzieciństwie. Byłem dzieciakiem, którego po prostu rozpierała energia. Moja siostra występowała w grupie wokalnej Pretty In Pink – chodziłem z nią po lekcjach na próby i wtedy pomyślałem, że chciałbym robić coś podobnego. Mama zapisała mnie na lekcje tańca i sztuk walki. To doprowadziło mnie do zawodowstwa – wkrótce kupiłem profesjonalny sprzęt i zacząłem produkować piosenki. Jeśli chodzi o kino, kochałem je od zawsze. Mój tata pracował jako szef transportu przy wielu hollywoodzkich produkcjach. Dzięki temu mogłem na przykład znaleźć się na planie filmu „Batman i Robin” i zobaczyć, jak Arnold Schwarzenegger udaje się do pracy z wielkim cygarem w ustach. „Fame” to w pewnym sensie moja historia. Odkąd skończyłem osiem lat, miałem przecież do czynienia ze szkołami tańca, bardzo różnymi nauczycielami i naprawdę ostrą rywalizacją.

Młody reżyser całkowicie zgadzał się z producentami, że obecnie podejście do tańca bardzo się zmieniło. Wpłynęły na to zwłaszcza popularne telewizyjne programy taneczne różnego rodzaju: konkursy, reality show, a także masowa prezentacja umiejętności (lub braku umiejętności) w internecie. Oraz oczywiście nowe filmy na ten temat, które zyskały wielką popularność, jak na przykład „Step Up – taniec zmysłów” („Step Up”, 2006, reż. Anne Fletcher), „Step Up 2” („Step Up 2 the Streets, 2008, reż. Jon Chu), czy „W rytmie hip-hopu” („Save the Last Dance”, 2001, reż. Thomas Carter) z Julią Stiles. – Dziś właściwie wszystkie rodzaje tańca i musicalowych prezentacji uległy daleko idącej profesjonalizacji, właśnie dzięki mediom – twierdził młody twórca. – A publiczność stała się bardziej wymagająca, bo już niejeden brawurowy popis widziała. Kiedy oryginał „Fame” ujrzał światło dzienne, miał urok ekscytującej nowości. Musical filmowy kojarzył się wtedy przede wszystkim z klasycznymi dokonaniami studia MGM z lat 50. Natomiast Parker pokazał młodocianych bohaterów, którzy ciężko walczą o sukces – i nie zawsze wygrywają. Staraliśmy się zachować tę główną myśl i nasycić ją współczesnymi odniesieniami i klimatem. To nie tylko taniec i piosenki. To także indywidualne historie, które im towarzyszą. Intencją reżysera, którą producenci całkowicie wsparli, było zatrudnienie młodych artystów na początku drogi zawodowej, którym takie doświadczenia były bardzo bliskie. To miało dodać filmowi pożądanego autentyzmu.

A oto garść informacji na temat ekipy, którą skompletowano na potrzeby „Fame”.

Asher Book grający w filmie wokalistę Marco znany jest przede wszystkim z udziału w objazdowym spektaklu „Piękna i bestia”, z którym zjeździł kraj wzdłuż i wszerz. Zamierzał studiować biznes, ale jego los zmienił się całkowicie, gdy został wybrany do zespołu V Factory na castingu zorganizowanym przez wytwórnię Warnera. Obecnie występuje w jego składzie. Jego muzyczni idole to Michael Jackson, The Beatles, Billy Joel i Elton John. Jest pasjonatem sportu. Jego ulubiony musical to „Król Lew”, a ulubiona piosenka – rockowy superklasyk „Born to Be Wild” grupy Steppenwolf.

Kristy Flores (tancerka i aktorka Rosie) pochodzi z nowojorskiego Bronxu; występuje w The Bronx City Theater. Po raz pierwszy pojawiła się na scenie w wieku… trzech lat. Miała kompleksy związane ze swym wyglądem – nie była typową baleriną, ale twierdzi, że z czasem zaakceptowała całkowicie swe nie tak przesadnie szczupłe ciało. Zanim dostała się na plan „Fame” udzielała lekcji tańca w publicznych szkołach, jednocześnie pracując w klinice dla zwierząt i w aptece. Jest wielką fanką Jennifer Lopez, jej ulubione filmy to „Mój chłopak się żeni” i disnejowska „Mała syrenka”, a ulubiona płyta to „Mezmerize” (2005) zespołu System of a Down.

Paul Iacono (ur. 1988 w Secausus, stan New Jersey, gra w „Fame” reżysera Neila) już jako czterolatek śpiewał piosenki Franka Sinatry w okolicznych barach, a potem występował z tym repertuarem w znanych nowojorskich kabaretach. Ma na koncie znaczące sukcesy teatralne – zagrał w ponad 50 przedstawieniach, m.in. „Sail Away” w Carnegie Hall oraz „,Mame” w Papermill Playhouse. Pojawił też u boku legendarnego Mickeya Rooneya w inscenizacji „Czarnoksiężnika z Oz”; w „Dark at the Top at the Stairs” Williama Inge’a występował u boku Lili Taylor, a ostatnio gra w sztuce Johna Guare’a „Landscape of the Body”. Ma spore doświadczenie filmowe – zagrał w filmach „Consent” (2009, reż. Ron Brown), „Glow Ropes” (Cinemax: „Sposób na bar micwę”, 2005, reż. Erwin M. Figueroa), „Winter Solstice” (TV Puls: „Zimowe przesilenie”, 2004, reż. Josh Sternfeld) oraz w serialu MTV „Hard Times”. Zdradził, że pisze sztukę teatralną pod tytułem „Prince/Elizabeth”. W latach 1997–1999 młody aktor stoczył ciężką walkę z białaczką, jednak pomimo wyczerpującej chemioterapii nie przerwał występów.

Paul McGill (zagrał tancerza Kevina, geja) pochodzi z Pittsburga. Rozpoczął naukę tańca w wieku trzech lat. Udało mu się zdobyć angaż do brodwayowskiej inscenizacji „Klatki dla ptaków”, potem występował dwa i pół roku w „A Chorus Line”. Uważa, że właśnie pracy nad tym spektaklem zawdzięcza prawdziwy profesjonalny szlif. Jego największym idolem jest słynny tancerz i aktor Gene Kelly, pamiętny chociażby z „Deszczowej piosenki”. Natomiast jego ulubiona piosenka to „Don’t Stop Me Now” zespołu Queen.

Naturi Naughton (ur. 1984) wystąpiła w roli pianistki i wokalistki Denise. Zagrała z sukcesem Inez w broadwayowskiej inscenizacji „Lakieru do włosów”. Wystąpiła w filmie „Notorious” (2009, reż. Georgie Tillman junior) w roli raperki Lil’ Kim. Jako pięciolatka zaczęła śpiewać w chórze kościelnym. W wieku 15 lat nagrała (w 2000 roku) płytę z zespołem 3LW, opuściła jednak grupę tuż przed premierą drugiego albumu, „A Girl Can Mack” (2002). Wzoruje się na Whitney Houston, Mariah Carey, Arethcie Franklin (ulubiony utwór – „Respect”) i Michaelu Jacksonie. Ulubiony film młodej aktorki i wokalistki to „Kolor purpury” Stevena Spielberga.

Kay Panabaker (ur. 1990, odtwarza rolę Jenny) za film, który był przełomem w jej karierze uznaje „Dead Heat” (TVP: „Wyścig z mafią”, 2001, reż. Mark Malone) z Kieferem Sutherlandem i Anthonym LaPaglią; zagrała też w „Nancy Drew” (DVD: „Nancy Drew i tajemnice Hollywood”, 2007, reż. Andrew Fleming), a ostatnio wystąpiła u boku Zaca Efrona w „Summerland”. Jej starsza siostra Danielle też jest aktorką. Siostry razem zaczęły występować w lokalnych teatrach, gdzie odkrył ich łowca talentów. Kay zagrała już w kilkunastu filmach i wielu serialach.

Kherrington Payne (ur. 1990) zagrała w „Fame” tancerkę Alice. Występowała jako modelka w reklamach Nike’a, McDonald’sa, Mattela i Disneya. Wystąpiła w popularnym telewizyjnym programie „So You Think You Can Dance”. Jej wzorcami są Michael Jackson i Britney Spears, a ulubiony musical to „Chicago”.

Collins Pennié (ur. 1984) pojawił się w „Fame” jako aktor i jednocześnie raper Malik. Wystąpił miedzy innymi w głośnym filmie „Half Nelson” (DVD: „Szkolny chwyt”, 2006, reż. Ryan Fleck), a także w krwawym thrillerze „Prom Night” (2008, reż. Nelson McCormick) oraz w „Fired Up” (DVD: „Ale czad!”, 2009, reż. Will Gluck). Większość dzieciństwa spędził w sierocińcach, otarł się o świat przemocy i narkotyków, przez pewien czas był nawet bezdomny. Zdobył uznanie rolą w słynnym serialu kryminalnym „Law & Order” (Universal Channel, TVP: „Prawo i porządek”). Wydobył się z ciężkiej sytuacji dzięki wsparciu innego znanego czarnoskórego aktora Courtneya Vance’a („Kto zabił ciotkę Cookie?”). Pennié twierdzi, że jego historia bardzo przypomina losy bohaterów „Fame”. Dzięki silnej woli, pracy i uporowi udało mu się zaistnieć w showbiznesie. Jego marzeniem jest zagrać Jamesa Bonda.

Walter Perez (ur. 1982, zagrał Victora, muzyka i kompozytora), odkąd pamięta, chciał występować; pierwszym krokiem w tym kierunku były realizowane za pomocą kamery VHS ojca amatorskie filmy. Przez trzy lata współpracował z artystyczną grupą Colors United. W 2002 roku dostał pierwszą płatną pracę – w reklamie McDonads’a. Jego idole to Sean Penn, Dustin Hoffman, Jim Carrey, Charlie Chaplin i Buster Keaton, a ulubiona płyta to „August and Everything” grupy Counting Crows. Wystąpił m.in. w filmach: „Walkout” (2006, TV), w reżyserii słynnego aktora i reżysera Edwarda Jamesa Olmosa, piewcy meksykańskiej społeczności w USA oraz w wysoko ocenionym przez krytykę „August Evening” (2007, reż. Chris Eska). Perez dumnie podkreśla swą meksykańską tożsamość.

Anna Maria Perez de Tagle (ur. 1990) zagrała aktorkę Joy. Zaczynała występy w szkolnym przedstawieniu „Małej księżniczki”. Ubłagała rodziców, by pozwolili jej wziąć udział w castingu do serialu „Hannah Montana” (TVP 1, Disney Channel: „Hannah Montana”), który wygrała i wystąpiła w czternastu odcinkach jako Ashley Dewitt. Jej ideałem wokalistki jest Christina Aguilera, a aktorki – Reese Witherspoon.

The High School of Music & Art zwana jest dziś ze względu na rozgłos, jaki przysporzył jej film Alana Parkera, „Fame School”. Jej początków należy szukać w 1936 roku, gdy została powołana do życia przez słynnego burmistrza Nowego Jorku Fiorella H. LaGuardię. Jego celem było stworzenie miejsca, gdzie najzdolniejsi uczniowie nowojorskich szkół publicznych mogliby doskonalić swe artystyczne umiejętności według akademickiego programu najwyższej jakości. Z czasem projekt się rozrastał. The High School of Performing Arts, część szkoły koncentrująca się na tańcu, śpiewie i dramacie, powstała w roku 1948. Obydwie szkoły zostały ze sobą bardzo ściśle powiązane organizacyjnie i personalnie w 1961 roku, a od 1984 rezydują we wspólnym budynku Lincoln Center. Połączone szkoły od tamtego czasu noszą imię LaGuardii. Projekt ambitnego burmistrza był wyjątkowy w skali kraju. Była to pierwsza publiczna szkoła artystyczna w całości finansowana ze środków publicznych. Do absolwentów szkoły należą takie sławy, jak Al Pacino, Liza Minnelli, Jennifer Aniston, Adrian Brody, Erica Jong, Sarah Michelle Gellar, Eartha Kitt, Wesley Snipes, Suzanne Vega i wielu, wielu innych.

Starannie dobrano odtwórców ról nauczycieli, pozyskując grupę doświadczonych i wszechstronnych aktorów. Do wcielenia się w postać kierującej szkołą Angeli Simms namówiono Debbie Allen, która w filmie Parkera zagrała charyzmatyczną nauczycielkę tańca Lydię Grant, a potem powtórzyła tę rolę w telewizyjnym serialu. Chociaż postać nazywa się inaczej, aktorka uważa, że jest to nowe wcielenie jej dawnej bohaterki. – Powiedziałam do jednego z producentów: nazywajcie mnie jak chcecie. Dla mnie i dla wielu widzów Angela to po prostu Lydia, która wyszła za mąż i sprawuje inną funkcję. Aktorka podkreślała zbieżność tej roli z jej życiowymi doświadczeniami. – Prowadzę przecież Debbie Allen Dance Academy i naprawdę wiem, co to znaczy odpowiedzialność i obowiązki… Szczególna odpowiedzialność za losy młodych ludzi. Trzeba mieć swoistą mapę, plan gry dla każdego dzieciaka, który przychodzi się do mnie uczyć. W kilku scenach Simms wyjaśnia studentom, że są rzeczy, które muszą bezbłędnie wykonać, inaczej dalsza nauka nic nie przyniesie.

Charles S. Dutton („Kto zabił ciotkę Cookie?”, „Pytania i odpowiedzi”, „Rodzina Soprano”), zaangażowany do roli nauczyciela gry aktorskiej Alvina Dowda, sam także uczy w uczelni artystycznej w Baltimore. Jego wychowankami byli chociażby Jada Pinkett Smith (żona Willa Smitha, znana z „Matriksa” czy filmu „Ali”) oraz słynny raper i aktor, zmarły tragicznie Tupac Shakur. – Wzorowałem się na własnych nauczycielach – opowiadał aktor. – Dali mi wiele szorstkiego uczucia, nauczyli intensywności i dyscypliny. Myślę, że Dowd chce wskazać swoim uczniom drogę, ale nie jak zostać zawodowym zabawiaczem, częścią showbiznesu, lecz traktującym poważnie swe rzemiosło artystą. To ważna różnica. Zabawiacz może zrobić wszystko, za co mu zapłacą, artysta – tylko to, co uzna za znaczące, co ma jakąś wartość dla naszej cywilizacji, a nie jest tylko czystą rozrywką. Dutton gorąco wierzy, że sztuka to doświadczenie zmieniające życie, siła niezależna od jakże ulotnej „sławy”. –Kiedy zdecydowałem się na karierę aktorską, wiedziałem, że urodziłem się, by to robić – tłumaczył. – Esencja tego zawodu to poszukiwanie siebie, swego człowieczeństwa. Młody reżyser „Fame”, będąc pod wrażeniem swych rozmów z Duttonem na temat granej przez aktora postaci oraz sztuki i życia, część z tych dialogów zdecydował się wykorzystać w scenie dyskusji Dowda ze studentami.

Kelsey Grammer zagrał Martina Cranstona, jednego z nauczycieli muzyki. Aktor ten ma na koncie wybitne role teatralne w „Makbecie”, „My Fair Lady” czy „Otellu”, a także aż szesnaście nominacji do prestiżowej nagrody Emmy oraz osiem do Złotego Globu. Jego doświadczenia z edukacją artystyczną nie były tak pozytywne jak Duttona. Opuścił słynną szkołę Julliard, gdzie studiował aktorstwo. – Było tam kilku bardzo trudnych nauczycieli i panowała atmosfera jak w konserwatorium. Czynili wszystko, by ciężko było przetrwać, wychodząc z założenia, że jeśli ci się to uda, będzie ci łatwiej w realnym świecie. Cóż, ja nie przetrwałem, ale chyba sobie jakoś poradziłem. Tak, przyznaję, wyrzucili mnie, ale to była dla mnie wielka sprawa. Kochałem ich i w sumie okazało się, że uczynili mi przysługę – wspominał aktor. – Mój bohater, Cranston, to bardzo trudny facet. Jest jak pionowa ściana, na którą musisz się wspiąć, bo zagradza ci drogę. Mieć taką ścianę to ważne dla młodych ludzi. Hartuje ich to. On nie pozwoli się nikomu prześlizgnąć. Ten zawód to kombinacja talentu, zaangażowania i szczęścia. Tak więc, jeśli zdobędziesz narzędzia, żeby pokonać ścianę, potem pewnie będzie ci łatwiej.

Megan Mullally zagrała instruktorkę śpiewu Fran Rowan. Mullally zasłynęła rolą w serialu „Will & Grace” (Fox Life: „Will i Grace”), za którą zdobyła dwukrotnie nagrodę Emmy; występowała z sukcesem na Broadwayu w musicalu „Grease” (1994), a ostatnio gra w scenicznej wersji „Młodego Frankensteina”. Odnosi też sukcesy jako piosenkarka. W „Fame” miała okazję zaprezentować swe talenty wokalne w scenie z karaoke oraz podczas brawurowego wykonania standardu Rodgersa i Harta „You Took Advantage of Me”. –Pamiętam doskonale oryginalny film. Chodziłam wtedy do koledżu i zrobił nie tylko na mnie, ale i na wielu moich rówieśnikach wielkie wrażenie. Występowali tam – i to jak! – ludzie w naszym wieku. Jestem przede wszystkim związana z teatrem muzycznym, więc bardzo chciałam zaśpiewać. I udało się! To aktorka zasugerowała, by użyć wspomnianego standardu, a reżyser i producenci przystali na to. Wykonywała go już przedtem wielokrotnie na scenie i jej doświadczenie wskazywało jej, że ta piosenka może być naprawdę porywająca. Stało się tak i tym razem.

Bebe Neuwirth to przede wszystkim doświadczona aktorka musicalowa. Grała Roxie Hart w broadwayowskiej inscenizacji słynnego „Chicago”, zdobyła też wiele nagród (m.in. Tony i Drama Desk Award) za rolę Velmy w tej samej sztuce. Nagrodą Tony nagrodzono ją także za występ w „Słodkiej Charity”, odnosiła także sukcesy w takich przedstawieniach, jak „Fosse”, „Damn Yankees”, „Little Me” czy „A Chorus Line”. Jest doskonałą tancerką – dlatego też powierzono jej rolę nauczycielki tańca Lynn Kraft. Aktorka tak mówiła o związkach tej roli z jej osobistymi doświadczeniami zawodowymi: – Podstawy mojego szkolenia tanecznego dał mi balet. To wielka szkoła pracy i dyscypliny, musisz – dosłownie – wiedzieć, gdzie stoisz i gdzie inni stoją, przewidywać każdy swój i ich ruch. Bo musisz pamiętać, by nie spowodować kontuzji ani swojej, ani tym bardziej innych tancerzy. To uczy wyczucia przestrzeni, a w końcu daje swobodę panowania nad swoim ciałem. Kraft była bardzo mocno związana z baletem, dlatego to właśnie ona daje etyczne wskazówki swym studentom. Jestem przekonana, że bardzo się o nich troszczy, bo doskonale wie, jak trudne jest życie zawodowca. Widziała już bardzo wiele dzieciaków – jedne znalazły swą drogę, inne odpadły z wyścigu. Szybko zdobywa też wiedzę, na co kogo stać, potrafi zmobilizować swych uczniów do wielkiego wysiłku.

By zachować łączność z oryginałem i zadowolić wielką grupę fanów pierwszego filmu i serialu, wykorzystano część dawnych utworów w nowych aranżacjach. Dodano także sześć nowych piosenek. Producent Richard Wright tłumaczył: – Najważniejsze było, by zachować równowagę pomiędzy realistyczną narracją a fantastycznymi numerami wokalno-tanecznymi. Wszystkie one są uzasadnione fabułą. Poprzez nie bohaterowie wyrażają siebie i swoje emocje.

Reżyser podkreślał, że wybór muzyki był absolutnie kluczową kwestią. W filmie Parkera muzyka była przecież doskonała, co dobitnie potwierdziły nominacje do Oskara i dwie statuetki Akademii. Trzeba było więc starać się zachować ten wysoki poziom. Poproszono zatem o współpracę zespół trzech producentów, wokalistów i twórców piosenek – The Matrix (Scott Spock, Lauren Christy, Graham Edwards), który współpracował z Shakirą i grupą Korn oraz Jamesa Poysera (współpracował z Eriką Badu, Common i The Roots) i Damona Elliotta. Tak więc The Matrix stworzyli dramatyczny song, który cały zespół śpiewa podczas promocji oraz „Out Here on My Own” dla Naturi Naughton. Poyser zadbał o muzykę dla Malika i Denise, napisał piosenkę „Carn-evil” oraz „Get on the Floor”, taneczny numer klubowy. Elliott był odpowiedzialny za rap w starym stylu: „Cafeteria Jam”.

Razem z choreografką Marguerite Derricks reżyser osobiście dobierał tancerzy. – Nie szukaliśmy tylko wspaniałych tancerzy, nie liczyła się wyłącznie techniczna doskonałość, lecz umiejętność wyrażenia emocji i duch współpracy. Poznaliśmy wiele fantastycznych dzieciaków, ale niestety nie mogliśmy zatrudnić wszystkich – komentowała Derricks. Tancharoen wybrał Derricks nie bez powodu; jako bardzo młody człowiek uczył się pod jej kierunkiem i wiele jej zawdzięcza. – Jest po prostu geniuszem – mówił. – Gdy trafiłem pod jej skrzydła, byłem tancerzem hip-hopowym, a ona nauczyła mnie swobody praktycznie w każdym stylu, co naprawdę nie jest łatwe, otworzyła mi oczy na wiele technik i rodzajów ekspresji.

Derricks miała osobisty stosunek do „Fame”. Tak to wspominała: – Pierwszą moją pracą jako tancerki był udział w serialu „Fame”. Mieszkałam w Nowym Jorku, próbowałam przebić się na Broadway. Chodziłam na dziesiątki castingów, na których śpiewałam i nigdy nie dostałam żadnej pracy. Jeden z moich przyjaciół powiedział mi, że Debbie Allen szuka zastępstwa do jednej z ról w drugim sezonie „Fame”. Poszłam na przesłuchanie, dostałam pracę i wyjechałam do Los Angeles. I już tam zostałam. A film Parkera był dla mnie wielką inspiracją – obejrzałam go i po prostu płonęłam: też chcę to robić! Półtora roku później byłam już na planie serialu.

Wnętrza sfilmowano w Los Angeles, natomiast sceny plenerowe nakręcono w Nowym Jorku. Scenograf Paul Eads wspominał: – Wykorzystaliśmy wnętrza pięciu różnych szkół w Los Angeles, przeważnie budynki pochodziły z tego samego okresu, co nowojorski gmach. Jedna z tych szkół miała nawet bardzo podobny układ okien, co nam ogromnie pomogło.

Ważne też było odpowiednie wystylizowanie bohaterów. Każdy z nich wyraża swą indywidualność poprzez styl i barwy ubrań. Na przykład Denise preferuje kolor różowy, Neil lubi kapelusze, cienkie krawaty i zbyt duże swetry. Z czasem ich ciuchy stają się coraz bardziej wyrafinowane. – Przecież czternastolatek i osiemnastolatek to zupełnie różni ludzie. Trzeba było o tym pamiętać – komentowała autorka kostiumów Dayna Pink.

Asher Book (Marco)

Właśc. Asher Monroe Book. Urodził się 18.09.1988 r. w Arlington, stan Wirginia. Na scenie występował od najmłodszych lat. Jego pierwszy profesjonalny występ to Chip w „Pięknej i bestii”. Znaczącym krokiem naprzód była tytułowa rola w musicalu „Oliver”. Jest utalentowanym muzykiem – gra na gitarze elektrycznej i gitarze basowej, śpiewa i komponuje. Jego utwór zatytułowany „I Want to Be Your Man” znalazł się na ścieżce dźwiękowej filmu „Pop Rocks”. Obecnie występuje w grupie wokalnej V Factory, która przygotowuje debiutancki album dla Warner Bros i odbywa trasę koncertową.

Kristy Flores (Rosie)

Urodziła się w Nowym Jorku, wychowała w nowojorskiej dzielnicy Bronx. Zaczęła tańczyć w wieku trzech lat. Uczyła się baletu, tańca jazzowego oraz stepowania. W Newadzie, Teksasie i na Florydzie uczestniczyła w regionalnych konkursach tanecznych. Założyła własny zespół taneczny Synergy, uczestniczy też w występach w lokalnym zespole break-dance’owym The Spiders. Pisze piosenki i wiersze. Występowała na deskach Bronx Dance Theatre. Została odkryta w jednej z sal tanecznych Bronxu i zaproszona na zdjęcia próbne do „Fame”, który jest jej filmowym debiutem.

Debbie Allen (Angela Simms)

Właśc. Deborrah Kaye Allen. Urodziła się 16.01.1950 roku w Houston. Jest reżyserką, aktorką, choreografką. Zdobyła trzy nagrody Emmy za choreografię, oraz dwukrotnie Emmy i Złoty Glob za rolę Lydii Grant w serialu „Fame”. Układała choreografię dla Michaela Jacksona, Mariah Carey i Janet Jackson. Odpowiadała też dziesięciokrotnie za choreografię podczas ceremonii oscarowej. Była współproducentką „Amistad” Stevena Spielberga. Reżyserowała wiele musicali, a w 2008 roku debiutowała jako reżyserka na Broadwayu wystawiając „Kotkę na gorącym, blaszanym dachu”, po raz pierwszy w obsadzie złożonej tylko i wyłącznie z czarnoskórych aktorów. Reżyserowała też z sukcesami wiele filmów telewizyjnych.

Kevin Tancharoen (reżyseria)

Urodził się w 1985 roku. Do kina po raz pierwszy poszedł w wieku czterech lat. Już w szkole zaczął z kolegami zgłębiać tajemnice efektów specjalnych, a potem produkować domowym sposobem piosenki oraz teledyski. Jednocześnie uczył się sztuk walki i tańca, między innymi pod kierunkiem słynnego choreografa Wade’a Robsona. Wkrótce Tanchareon zajął się głównie choreografią. Pracował z Jessicą Simpson, Tyrese, Madonną i Britney Spears. Potem pracował z sukcesami dla MTV. Obecnie przygotowuje film „Arcana”.

Więcej o filmie: