FILM

Dom snów (2011)

Dream House

Pressbook

Podobno wszystkie domy skrywają mroczne tajemnice. Niektórzy nie cofną się nawet przed zbrodnią, by wymazać po nich ślad…

Mający na koncie szereg sukcesów wydawniczych Will Atenton (Daniel Craig) wyprowadza się ze swoją rodziną z Nowego Jorku i zamieszkuje w malowniczym domu w Nowej Anglii. Gdy wraz z żoną Libby (nagrodzona Oscarem za rolę w „Wiernym ogrodniku” Rachel Weisz) oraz dwiema córkami zaczyna się już przyzwyczajać do nowego lokum, dowiadują się, że zamordowano w nim poprzednią mieszkankę oraz jej dzieci. Podejrzewany o zbrodnię mąż i ojciec zabitych nadal żyje, a Willa oraz zaprzyjaźnioną z ofiarami sąsiadkę (Naomi Watts – „Mulholland Drive”, „The Ring 1-2”, nominacja do Oscara za „21 gramów”) prześladuje przeczucie, że nie wszystkie poszlaki zostały odpowiednio zbadane. Próbując dopasować do siebie poszczególne elementy krwawej układanki, Will odkryje, że historia poprzedniego lokatora jego domu jest równie przerażająca, jak to, co może spotkać kolejną rodzinę, która znalazła w nim schronienie… Znakomity, porównywany już z „Szóstym zmysłem”, thriller Jima Sheridana, wielokrotnie nominowanego do Oscara twórcy „Mojej lewej stopy”, „W imię ojca”, „Boksera” i „Naszej Ameryki”.

Dawno, dawno temu, dwie małe dziewczynki mieszkały w pewnym domu…

Ulubieńcy publiczności - Daniel Craig („Kowboje kontra obcy”, „Dziewczyna z tatuażem”), Naomi Watts („The Ring”, „Fair Game”) i laureatka Oscara Rachel Weisz („Wierny ogrodnik”, „Nostalgia anioła”) spotkali się na planie zaskakującego thrillera o rodzinie, która przeprowadza się do domu, nieświadoma popełnionych w nim morderstw, po to, żeby odkryć jeszcze mroczniejsze tajemnice, kryjące się w jego ścianach.

Uznany wydawca, Will Atenton (Craig), rzuca dobrze płatną posadę na Manhattanie, żeby przenieść się wraz z żoną Libby (Weisz) oraz dwiema córkami do uroczego miasteczka w Nowej Anglii. Po przeprowadzce odkrywają, że ich wymarzony dom był sceną morderstwa kobiety i jej dzieci. A cała społeczność wierzy, że sprawcą jest mąż, który przeżył masakrę.

Will rozpoczyna prywatne śledztwo, a w jego trakcie doświadcza bardzo dziwnych zjawisk - nie jest pewien czy zaczyna widzieć duchy, czy są to może wizualizacje tragicznej historii domu. Pewne wskazówki otrzymuje od Ann Patterson (Watts), tajemniczej sąsiadki, która znała tragicznie zmarłą rodzinę. Will i Ann wspólnie usiłują rozwiązać zagadkę nawiedzonego domu i dowiedzieć się, kto zamordował matkę i jej dzieci, zanim morderca uderzy ponownie.

U boku z Craiga, Watts i Weisz w filmie zagrali Marton Csokas („Alicja w Krainie Czarów”) jako Jack, były mąż Ann; Elias Koteas („Czwarty stopień”) jako tajemniczy nieznajomy Boyce oraz Jane Alexander („Nienarodzony”) jako Dr Greeley. Nominowany do Oscara reżyser Jim Sheridan („Nasza Ameryka”, „W imię ojca”) stanął za sterami „Domu snów”, gdy tylko przeczytał scenariusza Davida Loučka (wkrótce w dystrybucji „House At The End Of The Street”). Produkcją zajęli się James G. Robinson („Dobry agent”, „Egzorcysta: Początek”) i David Robinson („Twarda sztuka”, „Sydney i siedmiu nieudaczników”) z Morgan Creek wspólnie z Danielem Bobkerem („Nieustraszeni bracia Grimm”, „Klucz do koszmaru”) i Ehrenem Krugerem („The Ring”, „Klucz do koszmaru”).

Trzon ekipy produkcyjnej „Domu snów” zbudowali: nominowany do Oscara operator Caleb Deschanel („Pasja”, „Skarb narodów”), montażyści Glen Scantlebury („Transformers”, „Koszmar z ulicy Wiązów”) i Barbara Tulliver („Znaki”, „Gliniarze z Brooklynu”), scenograf Carol Spier („Historia przemocy”, „Silent Hill”), kostiumograf Delphine White („Kuloodporny”, „Skanerzy”) i nominowany do Oscara kompozytor John Debney („Sin City”, „Iron Man 2”). Rolę producentów wykonawczych filmu wzięli na siebie Rick Nicita i Mike Drake („Numer 23”).

W 2009 roku producenci Daniel Bobker i Ehren Kruger przynieśli scenariusz „Domu snów” szefowi Morgan Creek - Jamesowi G. Robinsonowi i wiceprezesowi Davidowi Robinsonowi. Bobker i Kruger, którzy wcześniej współpracowali przy produkcji thrillera „Klucz do koszmaru” oraz filmu przygodowego „Nieustraszeni bracia Grimm” zainteresowali się pomysłem na film, który scenarzysta David Loučka rozwinął w scenariusz thrillera psychologicznego. Obaj producenci postanowili zaprosić do współpracy dom produkcyjny Morgan Creek.

Loučka napisał fascynującą opowieść o Willu Atentonie, odnoszącym sukcesy wydawcy, który rzuca absorbującą pracę w Nowym Jorku, aby móc poświęcić swój czas najbliższym - żonie i dwóm córkom. Przenoszą się do domu w Nowej Anglii i Will próbuje odnaleźć się w nowej roli – zostaje pisarzem. W krótkim czasie od zamieszkania w nowym miejscu, rodzina zaczyna być nękana przez szereg niepokojących zdarzeń w ich domu. Will powoli zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że nic nie jest takie, jakie się wydaje.

James G. Robinson wyjaśnia swoją decyzję dotyczącą pomysłu na rozwój scenariusza: „W przypadku wileu thrillerów, staje się boleśnie oczywiste już na samym początku, co jest główną zagadką, a reżyser spędza większość czasu, starając się zmylić tropy. To, co odróżnia „Dom snów” od innych tego typu filmów, to fakt, że ten film powoli odsłania tajemnicę w miarę rozwoju akcji i przedstawia to z perspektywy jednej osoby. Kiedy Will próbuje dowiedzieć się, kto zabił poprzednich mieszkańców jego nowego domu, albo czy faktycznie takie wydarzenia miały miejsce, traci pewność co do swoich zdrowych zmysłów. Spodobał nam się przewrotny charakter tej historii, to jak wywodzi ona widza w pole. W miarę rozwoju akcji widzowie będą powątpiewać we własne przypuszczenia, które przyszły im do głowy na początku filmu."

Aby zrealizować tą wielowarstwową historię, producenci zatrudnili nominowanego do Oscara reżysera Jima Sheridana. Irlandczyk o imponującym dorobku filmowym, który obejmuje tak wspaniałe obrazy, jak „Moja lewa stopa”, „W imię ojca” i „Bokser”, w których głowne role wykreował utalentowany aktor Daniel Day-Lewis oraz bardzo osobisty film „Nasza Ameryka” i dramat wojenny „Bracia”, nigdy nie spodziewał się, że jego następnym filmem będzie thriller psychologiczny. Przyznaje, że scenariusz pochłonął go bez reszty i był pod wielkim wrażeniem talentu autora, który zgrabnie przekracza granice gatunków i zaskakuje odbiorcę.

Sheridan przyznaje, że z przyjemnością skorzystał z możliwości kierowania projektem „Dom snów”. Powiedział: „Przeczytałem scenariusz i niezwykle interesujący wydał mi się pomysł bohatera, który żyje w dwóch równoległych rzeczywistościach jednocześnie. To thriller psychologiczny, w którym widz w żadnym momencie akcji nie ma pewności, gdzie właściwie jest i co jest prawdą, a co imaginacją. Kto popełnił morderstwo i czy morderstwo w ogóle zostało popełnione."

Reżyser zauważa, że historia Loučka zmusza ludzi do zidentyfikowania się z bohaterem - wchodząc głęboko w świadomoć Willa wyciągamy na światło dzienne nasze najgłębsze obawy o utratę rodziny. I dodaje: "Myślę, że do dosyć powszechne, że ludzie reagują na tragedię ucieczką w wymyślony, nierealny świat. Przypuszczam, że teatr wyobraźni to rodzaj systemu bezpieczeństwa wygenerowanego przez nasz mózg, aby uchronić nas przed przytłaczającą rzeczywistością śmierci kogoś bliskiego."

Zastanawiając się, jakie powinien zastosować podejście do tematu filmu, Sheridan wyjaśnia: „Starasz się uchwycić emocje. Starasz się uchwycić świat, którego raczej nie widać, ale który wyczuwasz. Nie byłem zainteresowany wizualną zmianą bohatera. Chciałem pokazać u Willa najgłębsze, ukryte zmiany emocjonalne. Zmiany, które pochodzą z wewnątrz, a nie przychodzą z zewnątrz."

Na początku przygotowań do filmu, Sheridan zaczął kompletować najwyższej klasy zespół twórców. Jak również, aktorów budujących postaci zaludniające świat Willa. A do roli głównej szukał człowieka znanego zarówno z filmów akcji i thrillerów, jak i ról dramatycznych, najlepiej z Oscarem na koncie.

Ekipa rozpoczęła poszukiwania najlepszej osoby do roli głównego bohatera, Willa Atentona, którego Sheridan opisał jako mężczyznę, który „odkrywa siebie samego, jakiego wcześniej nie znał". Casting zakończyły się sukcesem, kiedy Daniel Craig zgodził się przyjąć rolę. Wybór Craiga Sheridan wyjaśnia tak: „Daniel to ten typ mężczyzny, przy którym kobiety czują się bezpiecznie. Myślą o nim „przyzwoity facet” i zabawne jest, że on rzeczywiście jest przyzwoity. Doskonale się z nim pracuje, a relacje są klarowne."

Craig, wielbiciel Sheridana, przyznaje, że gdy pojawiła się możliwość współpracy, nie trzeba było go długo przekonywać. Wspomina: „Od dawna jestem fanem filmów Sheridana i już jakiś czas temu próbowałem namówić go na wspólny projekt. Kiedy narodził się „Dom snów”, Jim skontaktował się ze mną – a ja bez wahania powiedziałem “zróbmy to!”

Craig, jak tylko zapoznał się ze scenariuszem Loučka, zagłębił się w swoją postać próbując wczuć się w to, jakim trudnościom będzie musiał stawić czoła Will, gdy spróbuje zrozumieć sytuację. Aktor podziela opinię Sheridanem na temat scenariusza, ceni go za to, jak bardzo pozostawia odbiorcę niepewnym i skonfundowanym. Mówi: „jeśli uwierzysz w filmie w duchy, to tak – to będzie opowieść o duchach. Jeśli nie – to będzie to historia, którą stworzył umysł, i to jest właśnie wspaniałe. Nie chcemy wymuszać na widzu jakieś konkretnej wersji, niech sam zdecyduje.”

Craig zrozumiał, że właściwie w „Domu snów” musi wykreować dwie postaci. Tak wyjaśnia tło historii Willa: „Gram szczęśliwego męża, który zamieszkał w wymarzonym domu z żoną i dwiema córkami, a równolegle do tego wątku rozwija się druga historia. Will i jego rodzina dowiadują się, że w domu popełniono morderstwo i ta historia zaczyna przenikać do ich życia. Tak jakby byli nawiedzani przez wcześniejszych lokatorów domu, w którym zamieszkali.

Aktor uznał, że granie tak skonfliktowanego wewnętrznie bohatera było większym wyznaniem, niż sądził na początku. „To było bardzo trudne do zagrania. Pracowałem przy wielu filmach z chronologicznie rozwijająca się akcją, z pierwszą mało istotną sceną na początku filmu. Bardziej znaczące wydarzenia rozgrywały się tuż przed sceną kulminacyjną. Praca na planie tego filmu była naprawdę wielkim wyzwaniem emocjonalnym, ale było to również bardzo satysfakcjonujące.

Naomi Watts zagrała najbliższą sąsiadkę Willa i Libby, Ann Patterson. Poznajemy ją, kiedy Will składa jej wizytę, aby porozmawiać o jej córce. Widzimy, że Ann jest bardzo nieufna wobec nowego sąsiada i szybko kończy rozmowę. Sheridan wyjaśnia swój pomysł na tę postać: „Naomi ma bardzo wyrazistą twarz. Jej oczy bezbłędnie wyrażają każdą myśli, która pojawia się w jej głowie. Od pierwszej chwili, kiedy widzisz ją na ekranie, wiesz, że z Ann jest coś nie tak.”

Watts znana dzięki dwóm częściom horroru „The Ring”, „Wschodnim obietnicom” i „Funny Games”, opanowała do perfekcji umiejętność dzielenia się z publicznością emocjami swoich bohaterek, grając w prosty sposób, budując rolę z drobnych gestów. Najbardziej intrygujące w „Domu snów” było jej zdaniem to, jak bardzo "trzech silnych bohaterów może być wzajemnie uwikłanych w swoje życie."

Watts tak przedstawia swoją postać: „Ann jest w nienajlepszych stosunkach ze swoim byłym mężem, choć mają dziecko i wiele innych spraw, które ich łączą. Początkowo trudno się zorientować, co się dzieje z życiem rodzinnym Ann i czy to ona potrzebuje pomocy Willa, czy raczej on jej. Wszystkie te kwestie pojawiają się w filmie."

Możliwość współpracy z Sheridanem oraz z zaprzyjaźnionymi aktorami - Danielem Craigiem i Rachel Weisz nie były jedynymi powodami, które zadecydowały o udziale Naomi w tym projekcie. Aktorka przyznaje: „Ann przypomniała mi bohaterki filmów Hitchcocka. Jest w niej coś dziwnego, coś, co cię w tą postać wciąga. Widzowie będą się zastanawiać: „Lubię ją, czy nie?" Podobała mi się ta niejasność; znajduję dużo przyjemności grając tego typu tajemniczą postać."

Laureatka Oscara Rachel Weisz, będąc pod wrażeniem scenariusza który zgrabnie połączył opowieść o siłach nadprzyrodzonych, horror i romans, zagrała w filmie zatroskaną żonę Willa, Libby. Nie tylko scenariusz, ale także możliwość pracy z utalentowanymi kolegami przyciągnęła ją do projektu. Zauważa: „Daniel i Naomi byli już zaangażowani do filmu, kiedy dołączyłam ja; w sumie trudno o bardziej atrakcyjny zestaw partnerów na planie."

Zastanawiając się nad postacią głównego bohatera, Weisz mówi: „Postać zagrana przez Daniela, to osoba bardzo doświadczona przez los, Will przeżył wiele cierpienia i jest na krawędzi wytrzymałości. O bohaterce, którą kreuje Watts, najbliższej sąsiadce Libby, mówi: „Przez cały film, Ann zna sekret tożsamości Willa i prawdę o zbrodniach - historię, która dla publiczności jest zagadką. Do tej roli potrzebna była aktorka, która potrafi zagrać osobę empatyczną i złożoną. Widz musi poczuć, że tkwi w niej tajemnica i smutek. Naomi przedstawia to z wielką delikatnością. Ona ma wielki talent i niecodzienną umiejętność zagrania wszystkich złożonych emocji swojej bohaterki samą twarzą, bez jednego słowa."

Opowiadając o tym jak powstawała postać Libby, Sheridan zauważa: „Rachel jest wspaniałą dziewczyną i wielka pasjonatką tego, co robi. Jej rola zyskiwała na znaczeniu w trakcie zdjęć, bo poczułem, że muszę ją mieć w scenach, w których pierwotnie nie została umieszczona. Rozszerzałem jej rolę, ona dodawała linijki dialogów i patrzyliśmy, co z tego wychodzi".

Craig mówi, co sądzi o improwizacji i na ile ją stosował w „Domu snów”: „Dostajesz scenariusz i jest to zarys tego, co masz zrobić. Grasz i próbujesz wydobyć ze swojej postaci, najwięcej jak możesz. Z każdej sceny starasz się wydobyć maksimum emocji i prawdy. To tak, jakby scenariusz powstawał w locie, był doprecyzowany w trakcie zdjęć, ale zupełnie nie jest to całkowitą improwizacją.”

Dwie najmłodsze bohaterki filmu, córki Willa i Libby, mają duży udział w konstruowaniu tajemnicy. Do zagrania ich ról zaproszone siostry Taylor i Claire Geare. Dziewczęta, które zagrały odpowiednio Trish i Dee Dee, mają już doświadczenie filmowe - były ostatnio widziane w blockbusterze „Incepcja”. Craig tak komentuje ich udział w tej produkcji: „Sheridanowi udało się kolejny raz po nakręceniu „Naszej Ameryki" znaleźć dwójkę dzieci doskonałych do zagrania córek Willa. Zawsze znajduje najbardziej naturalne, najbardziej swobodne dzieci, jakie można sobie wymarzyć. A na planie nie wymaga od nich gry aktorskiej, oczekuje, że będą po prostu zachowywały się jak najbardziej naturalnie. Obie były po prostu wspaniałe."

Sheridan, który pracował z Taylor Geare podczas kręcenia filmu „Bracia" i przy okazji poznał jej siostrę Claire, tak wspomina pracę z dziewczynkami na planie „Domu snów”: „Nie trzeba ich reżyserować - albo scena jest dla nich prawdziwa i grają ją zupełnie swobodnie, albo nie. 100% realizmu, albo zero. Nie ma żadnego pomiędzy."

Obsada drugoplanowa „Domu marzeń" to Marton Csokas jako były mąż Ann, Jack; Elias Koteas jako tajemniczy nieznajomy Boyce, Jane Alexander jako dr Greeley; Rachel Fox jako córka Ann i Jacka, Chloe; Joe Pingue jako były mieszkaniec domu Willa, Martin; Rachel Crawford jako Ellen Bewes; Brian Murray jako Dr Medlin oraz Sarah Gadon i Gregory Smith jako dwoje nastolatków z sąsiedztwa, Cindi i Artie.

James G. Robinson uważa, że postaci drugoplanowe dostarczają widzom chwile wytchnienia od napięcia i emocji, które wywołuje film. „Poznajemy otoczenie Willa i Libby. Ponieważ każda postać w filmie niejako opowiada ich historię, elementy tej układanki zaczynają się sklejać w spójną historię i zaczynamy rozumieć, o co chodzi z tą rodziną i co właściwie się wydarzyło. Nie mógłbym być bardziej zadowolony z gry naszych aktorów drugoplanowych.”

Sheridan wiedział po przeczytaniu scenariusz Loučka, że będzie musiał rozgraniczyć dwa występujące w nim światy. Opowiada o tym tak: „Jeden świat to cudowny, wymarzony dom rodzinny, a drugi to opuszczony, przeżarty grzybem dom z koszmaru. W filmie trudno akcentować zmiany wyłącznie poprzez scenografię. Widz potrzebuje dużo czasu, żeby zauważyć zmianę, jeśli jest ona zaznaczona wyłącznie w tle akcji". Aby to zrekompensować, Sheridan zdecydował, że „zmiany muszą odbywać się w sposób trójwymiarowy, czego przykładem mogą być postacie przenikające przez ściany. Zaprojektowaliśmy ujęcia w taki w sposób, aby bardzo widoczne było w pewnych scenach, że dom jest opuszczony." To było zadanie Caleba Deschanela, operatora, który zrobił wszystko, żeby jak najlepiej przeniósł na ekran wizję stworzoną przez scenograf Carol Spier. Spier, która ma na koncie takie produkcje, jak „Silent Hill”, „Blade II czy „Wschodnie obietnice”, gdzie współpracowała z Naomi Watts, lubi wracać do klasyki i z niej czerpać inspirację. Dzieli się z nami przemyśleniami na temat wyglądu domu: „Starałam się, by dom wyglądał jak najbardziej realnie, choć w pewnych momentach staje się on bardziej fantastyczny – to efekty wyobraźni Willa. Początkowo dom jest wygodny i przytulny, dokładnie taki, jakim Will i Libby chcieli go widzieć. Na końcowym etapie opuszczony domu jest celowo nieco przerysowany, żeby wyolbrzymić efekt, ale i uwiarygodnić emocje."

Deschanel podzielał zdanie Spier, że należy subtelnie podejść do tematu. „Stosowaliśmy proste i delikatne zabiegi, jak zmiana oświetlenia czy nastroju. Staraliśmy się nie używać zbyt wielu efektów specjalnych, które wybijają się na pierwszy plan, tłumiąc całą resztę przekazu. Zależało nam na zbudowaniu od samego początku takiej relacji z widzem, kiedy nie czuje się on oszukiwany bądź manipulowany. To trochę jak oglądanie magicznej sztuczki, gdy widzisz nie tylko sam efekt, ale także osobę, która ją wykonuje.”

O swojej pracy mówi kostiumograf, Delphine White: „Wyzwaniem dla mnie było stworzenie dwóch światów tak, aby nie było oczywiste, że jeden jest prawdziwy, a drugi istnieje tylko w wyobraźni. Starałam się stworzyć nieco efemeryczny wizerunek bohaterów, wybierając półprzeźroczyste kostiumy. Stroje Libby stawały się coraz ciemniejsze w trakcie rozwoju akcji, gdy Will zaczyna się zastanawiać, czy ona już nie żyje i jest wytworem jego wyobraźni."

Donald Mowat, szef działu makijażystów, mówi o tym, jak budował postać Willa, która się w filmie bardzo zmienia. „Próbowaliśmy różnych pomysłów, które by pokazały ta przemianę, jak peruki, zarost, brud lub krew i sprawdzaliśmy, w czym Daniel czuje się komfortowo. Wyznaję zasadę, że w makijażu filmowym i stylizacji włosów mniej znaczy więcej – chodzi o to, żeby nasza praca wywoływała odpowiedni efekt, będąc jednocześnie niewidzialna dla publiczności. Ciemne cienie pod oczami, popękane usta – nic spektakularnego, drobne zmiany, które wskazują, że bohater jest w trudnej sytuacji i sporo przeszedł ".

Chociaż ważne było dla Sheridana, aby ograniczyć ilość efektów specjalnych wykorzystywanych w „Domu snów”, to jednak w niektórych scenach zostały one zastosowane. Sophie Vertigan, specjalistka od efektów specjalnych opowiada o jednej z takich scen, kluczowej dla filmu: „Na początku filmu, mamy ciężką burzę śnieżną w kwietniu - dużo białego śniegu. Gdy akcja się rozwija i prawda wychodzi na jaw, śnieg zaczyna topnieć. "

Od roli Jamesa Bonda po pracę w londyńskim Old Vic Theatre – DANIEL CRAIG udowadnia wciąż na nowo kolejnymi rolami kinowymi, telewizyjnymi i teatralnymi jak wszechstronny talent posiada. W swoim dorobku ma nominację do nagrody BAFTA i Złoty Glob za swój debiut w roli agenta 007 w filmie „Casino Royal” – najbardziej kasowym z bondowskiej serii.

Craig urodził się w 1968 roku w Chester, a wychowywał w okolicach Liverpoolu, gdzie po raz pierwszy zetknął się ze sztuką w teatrze Everyman and Playhouse. Będąc kilkunastoletnim młodzieńcem przeniósł się do Londynu i dołączył do National Youth Theatre, a następnie rozpoczął naukę w Guildhall School of Music and Drama. Obecnie jest rozchwytywanym przez reżyserów artystą filmowym i teatralnym, który dołączył do grona najwybitniejszych aktorów brytyjskich.

W 2006 roku zagrał u boku Sandry Bullock i Gwyneth Paltrow w filmie „Bez skrupułów” (reż. Douglas McGrath), za który był nominowany do nagrody Independent Spirit za najlepszą rolę drugoplanową. W swojej bogatej filmografii ma również kolejną rolę Jamesa Bonda w „007 Quantum Of Solace” w reżyserii Marca Frostera oraz udział w takich produkcjach filmowych, jak „Droga do zatracenia (reż. Sam Mendes); „Opór” (reż. Edward Zwick), którego scenariusz został oparty na prawdziwej historii braci żyjących w okupowanej przez nazistów Polsce; „Złoty kompas” (reż. Chris Weitz) z Nicole Kidman i Evą Green; „Zakochany głupiec” (reż. Baillie Walsh); „Elizabeth” (reż. Shekhar Kapur); „Hotel Splendide” (reż. Terence Gross); „Marzyłam o Afryce” (reż. Hugh Hudson); „Miłość i wściekłość” (reż. Cathal Black); „Obsession” (reż. Peter Sehr); „Zew wolności” (reż. John G. Avildsen); „Matka” (reż. Roger Michell); „Sylvia” (reż. Christine Jeffs); „Obłęd” (reż. John Maybury); „Przekładaniec” (reż. Matthew Vaughn) i „Przetrzymać tę miłość” (reż. Roger Michell).

Niedawno Daniel Craig otrzymał kolejną nominację do nagrody Independent Spirit za rolę w filmie „Kowboje i Obcy”, produkcji Stevena Spielberga. To już trzeci film Spielberga, w którym wystąpił Craig – ich inne wspólne produkcje to nominowany do Oscara obraz „Monachium” i wchodzące niebawem na ekrany polskich kin „Przygody Tintina” na podstawie kultowego francuskiego komiksu, gdzie Craig podkładał głos Rackhama Czerwonego.

Craig to także bardzo doświadczony aktor teatralny. Jego dorobek sceniczny obejmuje główne role w sztukach „Hurlyburly” z Peter Hall Company w Old Vic Theatre; „Aniołach w Ameryce” w National Theatre, czy w „A Number” w Royal Court Theatre, u boku Michaela Gambona. W 2009 roku Craig występował przez 12 tygodni na Broadway’u razem z Hugh Jackmanem we współczesnej amerykańskiej sztuce „A Steady Rain”, która opowiada o burzliwych doświadczeniach dwóch gliniarzy z Chicago.

Daniel ma także na swoim koncie wiele znaczących ról w produkcjach telewizyjnych, w tym w wielokrotnie nagradzanej adaptacji BBC „Kopenhagi” Michaela Frayna oraz w filmach: „Burzliwe życie Moll Flanders” (reż. David Attwood), „Zgadnij, kto zabił?” (reż. David Richards), „The Ice Hous” (reż. Tim Fywell), „Orzeł Sharpe’a” (reż. Tom Clegg), „Miecz chwały” (reż. Bill Anderson), serialu „Our Friends In The North” i dwuczęściowej produkcji BBC „Archangel”, opartej na książce Roberta Harrisa pod tym samym tytułem.

NAOMI WATTS (Ann Patterson) to utalentowana aktorka, która konsekwentnie, od lat zbiera pochwały za swoje dokonania artystyczne. W 2004 roku była nominowana do Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej za udział w filmie Alejandro Gonzálesa Iñárritu „21 gramów”, gdzie zagrała u boku Benicio Del Toro i Seana Penna. Za tę rolę otrzymała też wiele innych wyróżnień: Nagrodę Publiczności na festiwalu w Wenecji, nagrodę Stowarzyszenia Krytyków Filmowych z Los Angeles, nagrodę Film Independent oraz nominacje do nagrody BAFTA, nagrody Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych i nagrody Satelite.

Watts zagrała ostatnio w filmie Douga Limana „Fair Game” – ponownie u boku Seana Penna, a także u Woody’ego Allena w „Poznasz przystojnego bruneta”, w towarzystwie takich gwiazd, jak Josh Brolin, Anthony Hopkins, Freida Pinto i Antonio Banderas. Można ją podziwiać również w „Mother And Child” (reż. Rodrigo García) z Annette Bening i Samuelem L. Jacksonem; „The International” (reż. Tom Tykwer) z Clivem Owenem; „J. Edgar” (reż. Clint Eastwood) z Leonardo DiCaprio; „The Impossible” (reż. Juan Antonio Bayona), gdzie zagrała u boku Ewana McGregora oraz w „Movie 43” z Lievem Schreiberem.

Naomi Watts nieustannie poszerza imponującą listę swoich ról, którą zapoczątkował jej świetny debiut w kontrowersyjnym dramacie Davida Lyncha „Mullholland Drive”, za który otrzymała niezliczoną ilość nagród od różnych stowarzyszeń krytyków, w tym od National Board of Review oraz National Society of Film Critics. Wielbiciele zapamiętają na pewno jej role w „King Kongu” - epickim remake’u wyreżyserowanym przez Petera Jacksona. Ponadto Watts ma na swoim koncie udział w takich produkcjach jak: „Już tu nie mieszkamy” (reż. John Curran); „Zabić prezydenta” (reż. Niell Mueller) z Seanem Pennem i Donem Cheadle; „Jak być sobą” (reż. David O. Russell) z Judem Law i Dustinem Hoffmanem; „Zostań” (reż Marc Forster) z Ewanem McGregorem i Ryanem Goslingiem; „The Ring” (reż. Gore Verbinski ) oraz w sequelu „The Ring 2” (reż. Hideo Nakata ); „Rozwód po francusku” (reż. James Ivory) z Kate Hudson, Glenn Close i Stockard Channing; „Malowany welon” (reż. John Curran) na podstawie powieści W. Somerset Maughama z Edwardem Nortonem; „Wschodnie obietnice” (reż. David Kronenberg) z Viggo Mortensenem oraz w thrillerze „Funny Games” (reż. Michael Haneke).

Urodzona w Anglii, Watts przeniosła się w wieku czternastu lat do Australii, gdzie rozpoczęła studia aktorskie. Pierwsze kroki stawiała u Johna Duigana w filmie „Randka na przerwie”. W podwójnej roli, aktorki i producentki, wystąpiła w krótkometrażowym filmie „Ellie Parker” (reż. Scott Coffee), który był prezentowany w konkursie festiwalu filmowego w Sundance w 2001 roku.

Wśród wielu nagród i wyróżnień, które otrzymała Naomi jest też nagroda Montecito przyznawana przez jury międzynarodowego festiwalu filmowego w Santa Barbara w 2006 roku za rolę w „King Kongu” oraz nagroda festiwalu w Palm Springs za rolę w „21 gramach” w 2003 roku, nagroda Breakthrough na festiwalu w Hollywood i tytuł Female Star of Tomorrow na ShoWest – oba wyróżnienia przyznano jej w 2002 roku za rolę w „Mulholland Drive”.

Naomi Watts obecnie mieszka w Nowym Jorku i Los Angeles.

Zdobywczyni Oscara, RACHEL WEISZ (Libby), znana z wyrazistych ról kobiet inteligentnych, o silnym charakterze, ciągle poszukuje nowych wyzwań zawodowych, zarówno na polu filmowym, jak i teatralnym.

Weisz podbiła serca krytyków rolą w ekranizacji bestsellerowej powieści Johna le Carré „Wierny ogrodnik”, w reżyserii Fernando Meirellesa, autora głośnego filmu „Miasto boga”. Jej kreacja została nagrodzona Oscarem, Złotym Globem, nagrodą Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych i nagrodą BIFA oraz nominacją do nagrody BAFTA.

Niedawno Weisz zagrała w niezależnym dramacie politycznym „The Whistleblower” wyreżyserowanym przez Larysę Kondracki. Oparty na prawdziwych wydarzeniach film, przedstawia historię policjantki z Nebraski, która podczas służby w siłach pokojowych ONZ w powojennej Bośni, odkrywa proceder sprzedawania kobiet do domów publicznych w Europie tuszowany przez rząd Stanów Zjednoczonych. Film miała premierę w 2010 roku na festiwalu filmowym w Toronto i zebrał entuzjastyczne opinie krytyków. Weisz wystąpiła także u boku Billa Nighy i Ralpha Fiennesa w filmie Davida Hare’a „Page Eight” wyprodukowanym dla BBC.

Z Fernando Meirellesem Weisz spotkała się ponownie na planie filmu „360”. Scenariusz „360", napisany przez Petera Morgana, inspirowany jest skandalizującą sztuką Arthura Schnitzlera z końca XIX wieku „Reigen. Zehn Dialoge" („Korowód”). Jej najnowsze produkcje filmowe to także najnowszy film Terrence’a Malicka (jeszcze bez tytułu), gdzie zagrała obok Javiera Bardem, Rachel McAdams i Bena Afflecka oraz „Oz: The Great and Powerful” (reż. Sam Raimi) z Milą Kunis, Jamesem Franco i Michelle Williams, którego premiera jest planowana na 2013 rok. Rachel Weisz zagrała główną rolę w najnowszej, czwartej części przygód Jasona Bourne’a – „The Bourne Legacy” (reż. Tony Gilroy) z Edwardem Nortonem i Jeremy Rennerem, który ma trafić do kin już w 2012 roku.

W 2009 Weisz zdobyła uznanie krytyków za rolę Hypatii w filmie Alejandro Amenábara „Agora”, w którym jej partnerem był Max Minghella. Film miał premierę na festiwalu filmowym w Cannes. Dorobek filmowy Weisz zawiera takie pozycje, jak: „Niesamowici bracia Bloom” (reż. Rian Johnson) z Markiem Ruffalo; „Jagodowa miłość” (reż. Wong Kar Wai) z Judem Law, Natalie Portman, Norah Jones i Davidem Strathairnem; „Nostalgia anioła” (reż. Peter Jackson); romantyczna komedia „Na pewno, być może” (reż. Adam Brookes) z Ryanem Reynoldsem, Islą Fisher i Abigail Breslin; „Fred Claus – brat Świętego Mikołaja” (reż. David Dobkin) z Vincem Vaughn i Paulem Giamatti; „Ława przysięgłych” (reż. Gary Fleder); „Przekręt doskonały” (reż. James Foley) i „Był sobie chłopiec” (reż. Chris i Paul Weitz) z Hugh Grantem i Toni Colette.

Międzynarodowa publiczność zna ją przede wszystkim dzięki roli w przebojach kinowych Stephena Sommersa „Mumia” i „Mumia powraca”, gdzie wystąpiła razem z Brendanem Fraserem. Można było ją podziwiać również w filmach: „Wróg u bram” (reż. Jean-Jacques Annaud); „Pragnę cię” (reż. Michael Winterbottom); „Dziewczyny z farmy” (reż. David Eland); „Kochankowie szturmowego morza” (reż. Beeban Kidron) oraz „Ukryte pragnienia” Bernardo Bertolucciego.

W 2010 Weisz otrzymałą nagrodę Laurence’a Oliviera dla najlepszej aktorki za rolę Blanche DuBois w sztuce Tennessee Williamsa "Tramwaj zwany pożądaniem”. Spektakl był grany w londyńskich teatrach od 28 lipca do 3 października 2009 roku. W roli producentki miała okazję się sprawdzić w filmie Neil LaBute’a „Kształt rzeczy”, w którym również zagrała. Wcześniej grała w sztuce teatralnej pod tym samym tytułem w Londynie i Nowym Jorku.

Za kreację w sztuce Noëla Cowarda „Sztuka życia”, wyreżyserowanej przez Seana Mathiasa otrzymała Critics’ Circle Theatre Award dla najbardziej obiecującego debiutanta. Wystąpiła także na West Endzie w sztuce „Nagle, zeszłego lata” również w reżyserii Mathiasa.

Początki jej kariery sięgają czasów studiów na uniwersytecie w Cambridge, gdzie założyła grupę teatralną Talking Tongues, która brała udział w festiwalu Guardian Edinburgh Fringe i zdobyła na nim prestiżową nagrodę.

JIM SHERIDAN - pisarz, reżyser i producent, którego filmy osiągnęły popularność i uznanie krytyków na całym świecie, a także zdobyły dwa Oscary, szesnaście nominacji do Oscara oraz niezliczoną ilości innych nagród. Sheridan osobiście był nominowany do Oscara pięciokrotnie: dwa razy za reżyserię („Moja lewa stopa” i „W imię ojca”) oraz trzy razy za scenariusz („Nasza Ameryka” – za scenariusz oryginalny, „Moja lewa stopa” i „W imię ojca” – za scenariusz adaptowany). W 1993 roku film „W imię ojca” był nominowany do Oscara za najlepszy film, a Sheridan za jego produkcję.

Sheridan wyreżyserował niedawno obraz „Bracia” - poruszający dramat rodzinny, rozgrywającej się na tle wojny w Afganistanie. W filmie, do którego scenariusz napisał David Benioff, zagrali Tobey Maguire, Jake Gyllenhaal, Natalie Portman i Sam Shepard. Scenariusz powstał na podstawie duńskiego filmu „Brødre" Susanne Bier i Andersa Thomasa Jansena.

Wcześniej wyreżyserował tętniącą życiem autobiografię Curtisa Jacksona, znanego lepiej jako 50 Cent, pod tytułem „Get Rich or Die Tryin’”. Film przedstawia życie jednego z najbardziej znanych na świecie raperów od czasów przestępczej młodości, po sławę i sukces, które osiągnął jako muzyk. Dynamiczny, pełen muzyki obraz pozwolił Jacksonowi zadebiutować na ekranie w towarzystwie uznanych aktorów drugoplanowych – Terrence’a Howarda, Violi Davis i Joy’a Bryanta.

Przed tym projektem, Sheridan nakręcił we współpracy ze swoimi córkami, Naomi i Kirsten, „Naszą Amerykę” – bardzo osobistą, bo opartą na jego własnych doświadczeniach, magiczną opowieść o rodzinie, która próbuje ziścić swój „american dream”. W filmie zagrali: Samantha Morton, Paddy Considine, Djimon Hounsou i siostry Sarah i Emma Bolger. Film otrzymał trzy nominacje do Oscara w 2003 roku: za najlepszy scenariusz oryginalny, dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej (Samantha Morton) i najlepszego aktora drugoplanowego (Dijmon Hounsou) oraz dwie nominacje do Złotego Globu: za najlepszy scenariusz i najlepszą piosenkę.

„Nasza Ameryka” została również uhonorowana nagrodą National Board of Review za najlepszy scenariusz oraz nagrodą Broadcast Film Critics Association. Film otrzymał sześć nominacji do nagrody Independent Spirit i jedną nominację do nagrody Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych dla najlepszego zespołu aktorskiego, a Sheridan dostał prestiżową nagrodę Stanley’a Kramera przyznawaną przez Amerykańską Gildię Producentów Filmowych.

Tworząc dla międzynarodowej publiczności, Sheridan pozostaje jednak reżyserem o silnie irlandzkich korzeniach. Po raz pierwszy przyciągnął uwagę świata w 1989 roku swoim debiutanckim filmem fabularnym „Moja lewa stopa”, który przedstawia poruszającą, ale i niezwykle podnoszącą na duchu historię irlandzkiego pisarza i malarza, Christy Browna – człowieka o tak ciężkim stopniu porażenia mózgowego, że może poruszać tylko lewą stopą. Film odniósł sukces kasowy, dostał pięć nominacji do Oscara i zebrał entuzjastyczne opinie krytyków, a tym samym zapoczątkował renesans kina irlandzkiego. Był to też początek światowej kariery odtwórcy głównej roli – Daniela Day-Lewisa i jego owocnej współpracy z Sheridanem. Day-Lewis zdobył za swoją kreację Oscara, podobnie jak Brenda Fricker – dla aktorki drugoplanowej. Film zdobył wiele międzynarodowych nagród, w tym również nagrodę David di Donatello (włoski odpowiednik Oscara) dla najlepszego filmu zagranicznego oraz nominację dla Sheridana do nagrody Amerykańskiej Gildii Scenarzystów Filmowych (WGA).

Mimo wielu propozycji płynących z Hollywood, Sheridan postanowił zostać w Irlandii i tam nakręcić kolejny film – „Pole” ze zdobywcą Oscara, Richardem Harrisem, w roli farmera, który broni swojej ziemi przed zakusami developerów. Jest również autorem scenariusza do uwspółcześnionej wersji irlandzkiej baśni zatytułowanej „Na zachód”, którą wyreżyserował Mike Newell. Film doskonale łączy w sobie rzeczywistość i fantazję, a jego bohaterami jest grupa irlandzkich Cyganów oraz zaczarowany biały koń.

W 1993 roku, Sheridan napisał scenariusz, a następnie wyreżyserował i wyprodukował następny ważny w jego dorobku film – „W imię ojca”. W dramacie, który opowiada o walce Gerry’ego Colona, niesłusznie uwięzionego za przynależność do IRA i udział w zamachach, wystąpili Daniel Day-Lewis i Emma Thompson. Ten przejmujący obraz zdobył aż siedem nominacji do Oscarów, w tym trzy dla Sheridana: za najlepszą reżyserię, najlepszy scenariusz adaptowany i dla najlepszego filmu. Za film „W imię ojca” Sheridan otrzymał ponownie nagrodę David di Donatello dla najlepszego filmu zagranicznego, Złotego Niedźwiedzia na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie oraz kolejną nominację do nagrody WGA przyznawanej przez Amerykańską Gildię Scenarzystów. „Bokser”, następny film, który Sheridan zrealizował jako scenarzysta, reżyser i producent stał się okazją do kolejnej, trzeciej już współpracy Sheridana z Danielem Day-Lewisem. „Bokser” otrzymał hiszpańską nagrodę Goya dla najlepszego filmu zagranicznego, a Sheridan nominację do Złotego Globu dla najlepszego reżysera.

Sheridan napisał scenariusz i wyprodukował film „Spirala przemocy”, w reżyserii Terry'ego George'a oraz film „Agnes Browne” wyreżyserowany przez Anjelicę Huston, która w nim również zagrała. Pod egidą swojej firmy producenckiej Hell’s Kitchen, Sheridan zrealizował jako producent wykonawczy trzy znakomite filmy: historię irlandzkiego pisarza, Brendana Bekana, zatytułowaną „Borstal Boy”, którą wyreżyserował brat Sheridana, Peter; „Nad przepaścią” (reż. John Carney) i wielokrotnie nagradzany dramat dokumentalny „Krwawa niedziela” reż. Paul Greengrass). Ten ostatni zdobył między innymi prestiżową nagrodę publiczności na festiwalu filmowym w Sundance w 2002 roku, Złotego Niedźwiedzia na na festiwalu w Berlinie i dwie nagrody British Independent Film.

Sheridan dorastał w Irlandii, jego ojciec był dyrektorem teatru, a brat Frankie zmarł na raka mózgu – te wątki autobiograficzne można odnaleźć w filmie „Nasz Ameryka”.

Sheridan rozpoczął karierę na scenie, jako współzałożyciel Project Arts Centre - „teatru alternatywnego" z Dublina, który zrodził takie gwiazdy, jak Gabriel Byrne. Ma na swoim koncie wiele sztuk wyprodukowanych w Irlandii, w tym wysoko cenioną „Spike In The First World War”, opartą na powieści Jaroslava Haška „Dobry wojak Szwejk". Jako drugi dramaturg w historii został uhonorowany nagrodą Macaulay Fellowship dla wybitnych pisarzy.

W 1981 roku Sheridan wyruszył przez Kanadę do Ameryki, aby spróbować swoich sił w teatrach Nowego Jorku. Zabrał ze sobą rodzinę – żonę i dwie córki (trzecia urodziła się już w Stanach Zjednoczonych). Wspomnienia z tego okresu stały się inspiracją do powstania filmu „Nasza Ameryka”. Podczas pobytu w Nowym Jorku Sheridan zdobył formalne wykształcenie filmowe – spędził sześć miesięcy na wydziale filmowym tamtejszego Uniwersytetu. Później objął stanowisko dyrektora artystycznego Irish Arts Center, a pod jego kreatywną opieką teatr został nagrodzony w 1987 roku Obie Award. Dwie dekady po przeprowadzce do Ameryki, Sheridan zatoczył koło i powrócił do Nowego Jorku, aby tam kręcić filmy.

Więcej o filmie:


https://vod.plus?cid=fAmDJkjC