FILM

ściśle tajne (2007)

Breach
Inne tytuły: Hanssen, The 11th Hour

Recenzje (1)

Eric O'Neill, młody pracownik FBI marzący o karierze agenta, dostaje od przełożonych zlecenie szpiegowania swojego nowego szefa. Robert Hanssen przez ponad dwadzieścia lat oficjalnie zajmował się zdobywaniem informacji na temat Związku Radzieckiego, ale po godzinach sprzedawał Rosjanom amerykańskie tajemnice. Od pierwszej sceny filmu, ukazującej konferencję prasową na temat zdrady Hanssena wiadomo, że agent zostanie skazany za swoją antypaństwową działalność. "Ściśle tajne" jest więc opowieścią o tym, jak żółtodziób zdemaskował starego wygę.

Zaczyna się obiecująco. Chris Cooper, kreujący Hanssena, buduje interesujący portret antypatycznego, dwulicowego człowieka, który codziennie odprawia różaniec, a równocześnie nagrywa na kasetach seks z własną żoną bez wiedzy zainteresowanej. O'Neill ( (Ryan Phillippe) początkowo pozostaje pod wrażeniem starszego kolegi, gdyż nie dowierza informacjom dostarczonym przez przełożoną (mało wyrazista Laura Linney). Niestety wszystkie emocje przekazywane są za pośrednictwem dialogów. Aktorzy wypowiadają poszczególne zdania, i te prawdziwe i te fałszywe, w taki sam sposób. Zdają się nie pamiętać o tym, że uczucia można wyrażać na rozmaite sposoby. Ponadto między odtwórcami głównych ról zupełnie nie iskrzy. O ile Cooper starał się reagować na partnera, to Phillippe zadowolił się samą obecnością na ekranie.

Dramat Billy'ego Raya rozgrywa się w pamiętnym roku 2001 i w związku z tym, znalazła się w "Ściśle tajne" jedna bardzo filmowa scena: zmiana portretów aktualnie urzędujących prezydenta i wiceprezydenta. Dla tego ironicznego obrazka można film obejrzeć.

Więcej o filmie: